Wyslalem 50 tys zl przelewem do brata na zakup samochodu. ING zwrocil mi pieniadze do mnie na konto z opisem 'transakcja zablokowana, prosimy o kontakt'. Dzwonie - dyspozycja 'analizy AML'. Co to za sytuacja? Brat to brat, znamy sie 35 lat, dlaczego bank ingeruje w nasze sprawy?
AML standard. 50k > prog raportowania. Idziesz do banku, tlumaczysz, idzie.
Kuba - to jest standard AML (anti-money laundering). Kazdy przelew >15 tys EUR (~65 tys zl) musi byc raportowany do GIIF (General Inspector of Financial Information). Twoj 50k zl jest blizko progu i 'flagowany'. Bank zatrzymuje, sprawdza KYC, jak wszystko OK - puszcza. Procedure zajmuje 1-3 dni robocze. Idz do banku, pokaz: faktur na samochod (skladnia ze brat kupuje), wlasna deklaracja podatkowa pokazujaca dochod, pokrewienstwo (Twoj akt urodzenia). I bank wykona przelew w 24h.
Kuba - zgadzam sie ze AML jest powod ale RZECZYWIŚCIE banki przesadzaja. W 2025 zaostrzono przepisy. Kazda transakcja powyzej 10k zl moze zostac 'zatrzymana' do analizy. Niektorzy klienci ING przeszli na revolut/wise zeby unikac tej biurokracji. Polskie banki tracą klientow VIP.
Bardzo niewygodne ale tutaj rozumiem - uderzaja po tych ktorzy nadnaturalnie ruszaja kase. Ja brat. Idziemy jutro razem do oddzialu z faktura na samochod. Zalatwimy.