Syn ma 12 lat i pyta o Bitcoina bo kumple w szkole o tym gadaja. Zastanawiam sie czy nie kupic mu 500 zl w BTC na urodziny i nauczyc go podstaw. Z jednej strony to moze byc swietna lekcja finansow i technologii. Z drugiej nie chce zeby 12-latek spekulowal. Jak to rozkminiac?
Zrobilem to samo z corka (14 lat). Kupilem jej 0,01 BTC na Zondzie i zalozylismy razem portfel Ledger. Tlumaczylam jej co to blockchain dlaczego BTC ma wartosc i ze moze stracic 50% w miesiac. Po roku jest +15% i czyta o krypto z wlasnej woli. Najlepsza lekcja finansowa jaka jej dalem.
Swietny pomysl ale z zasadami: 1) To sa pieniadze edukacyjne - syn nie moze ich wypłacic do 18 roku zycia. 2) Pokaz mu tez ryzyko - opowiedz o ludziach co stracili na Luna/FTX. 3) Naucz go ze inwestowanie to nie hazard - regularne malke kwoty a nie all-in. 4) Sprawdzajcie razem kurs raz w miesiacu nie codziennie.
Zasady sa kluczowe - nie chce zeby myslal ze to gra. Kupie mu 500 zl w BTC na urodziny w maju i zalozmy razem portfel. Bedzie sprawdzal kurs raz w miesiacu ze mna. Jesli za rok nadal bedzie zainteresowany to dolozymy. Dziekuje za doswiadczenia!