Bitcoin spadl do 60-65k w lutym a teraz odbil do okolic 70 tys USD. ETFy notuja naplyw 1.3 mld dolarow w pierwszej polowie marca co sugeruje ze instytucje znowu kupuja. Ale nastroje sa mieszane - wielu czeka na FOMC i dane o inflacji. Ja kupilem troche po 63k i zastanawiam sie czy dobierac teraz czy czekac na kolejny dip. Co myslicie - widzimy dno czy bedzie jeszcze nizej?
Naplyw do ETFow bitcoinowych to dobry sygnal ale nie przesadzajmy. 1.3 mld to duzo ale w szczycie hossy bylo 4-5 mld tygodniowo. Rynek buduje baze miedzy 60k a 75k i moze tak krecic sie pare miesiecy. Ja dokupuje po trochu ale nie pakuje wszystkiego naraz.
FOMC za nami i Fed nie cial stop co rynek juz wycenial. Dane o inflacji tez bez niespodzianki. Krotkoterminowo nie widze katalizatora do duzego ruchu. Moze dopiero Q3 kiedy rynek zacznie wyceniac ciecia stop w USA. 63k to byl niezly punkt wejscia.