Inna sprawa, że gdyby nie wcześniejsze rekordy tego surowca, uniknęlibyśmy masowej wyprzedaży akcji w czerwcu. Warto zwrócić uwagę, iż spadek cen ropy ponownie miał miejsce już w momencie, kiedy na rynku obecni byli inwestorzy amerykańscy. Co więcej, bez jednoznacznego powodu. Mógł nim być raport amerykańskich służb bezpieczeństwa o wydobyciu w Iraku, mogła być obawa o kolejne dane o wzroście zapasów w USA. Rynkom pomogły także wyniki US Steel – firma ta mocno zyskała na rosnących szybko cenach.
Dziś w USA kluczowe będą dwa raporty, ADP przedstawiający zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym oraz ten o zapasach paliw. Raport ADP opublikowany zostanie o godzinie 14.30. Rynek oczekuje, że zatrudnienie po raz kolejny się zmniejszy, tym razem o 53 tys. (miesiąc wcześniej było to 79 tys.). Przypomnijmy, iż raport traktowany jest głównie jako prognostyk payrollsów, które zostaną podane w piątek. Dane z rynku paliw podane będą o godzinie 16.35.
W Polsce Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję dotyczącą stóp procentowych. Jak już pisaliśmy, zmiana stóp procentowych jest bardzo mało prawdopodobna. Pytanie dotyczy raczej możliwości podwyżek w kolejnych miesiącach. W naszym przekonaniu Rada może podnieść stopy jeszcze we wrześniu. Czy po raz ostatni? To będzie w dużym stopniu zależało od reakcji eksportu na spowolnienie zewnętrzne i umocnienie złotego oraz reakcję wskaźników z rynku pracy na pogorszenie sytuacji w firmach. Co do jutrzejszego posiedzenia, dla rynku ciekawsze niż komunikat mogą być nieoficjalne komentarze członków RPP.
Waluty – Dolar najmocniejszy od ponad miesiąca
Spadające ceny ropy naftowej pomogły w końcu parze EURUSD zejść poniżej poziomu 1,56, co nie udawało się wcześniej, mimo iż kilkukrotnie były ku temu preteksty. Jest to poziom najniższy od ponad miesiąca, po pokonaniu wsparcia na poziomie 1,5620 (wyznaczonego przez ostatnie lokalne minima), notowania obniżyły się do poziomu 1,5555 otwierając sobie drogę przynajmniej do 1,5460. Dla dolara niezmiernie ważne będą dane z rynku pracy (począwszy od dzisiejszego ADP, poprzez jutrzejsze tygodniowe, na piątkowych payrollsach kończąc), pomóc amerykańskiej walucie mogłoby także przełamanie wsparcia na rynku ropy. Dolar zyskiwał także w relacji do innych głównych walut. Para USDJPY odnotowała wzrost w okolice 108,25 i ponownie znalazła się w pobliżu istotnego oporu na poziomie 108,55. W przypadku USDCHF opór jest znacznie dalej bo na poziomie 1,0629 wobec wczorajszego maksimum 1,0477.
Niezwykła była również wczorajsza sesja na polskim złotym i to wcale nie ze względu na popołudniowe umocnienie dolara. Zaraz po otwarciu na rynku dominowali sprzedający, co zaowocowało aż 1% osłabieniem i wzrostem par EURPLN i USDPLN odpowiednio 3,2303 i 2,0522. Przyczyną takiego stanu rzeczy mógł być psychologiczny poziom 3,20 na EURPLN, który w poprzednich dniach powstrzymał umocnienie złotego. Nie pomogło z pewnością słabe otwarcie notowań na GPW – jeśli część z pieniędzy zainwestowanych w złotego znalazła się na giełdzie, był to idealny moment na zamykanie pozycji. Co ciekawe, złoty bardzo szybko zaczął odrabiać straty. Co więcej, nasza waluta bardzo dobrze zniosła późniejsze umocnienie dolara wobec euro. Złoty oczywiście stracił do amerykańskiej waluty, ale jednocześnie zyskiwał wobec euro, tak iż pod koniec dnia notowania EURPLN znowu znalazły się w pobliżu 3,20. To może oznaczać, iż rynek będzie chciał ten poziom przetestować.
Surowce – Testowanie wsparcia
Wczoraj cena baryłki Brent obniżyła się przez moment do poziomu 120,89 USD. To mniej niż 121,27 USD odnotowane 5 czerwca i 121,22 USD 15 maja. Notowania niemal momentalnie powróciły jednak w okolice 121,50 USD, co oznacza, iż nie można jeszcze mówić o przełamaniu wsparcia (zwłaszcza, iż dla amerykańskich inwestorów ważniejsze są notowania gatunku Crude – zbliżone, niemniej konkretne poziomy wsparć oczywiście się różnią). Pokonanie i tego wsparcia mogłoby oznaczać dalsze silne spadki, nie wykluczone, iż nawet do poziomu 100 USD za baryłkę.
Co jest przyczyną takich ruchów? Coraz więcej doniesień informuje, iż amerykanie oszczędzają paliwo. Ważne będzie zatem, czy po raz trzeci z rzędu potwierdzą to dane o zapasach paliw (dziś o 16,35). Dodatkowo, amerykańskie służby bezpieczeństwa poinformowały, iż środki bezpieczeństwa zastosowane w zabezpieczeniu rurociągów przynoszą oczekiwane rezultaty i eksport może zostać zwiększony nawet o jedną piątą.
Dość skrajne informacje napływają z kartelu OPEC. Prezydent tej organizacji, Chakib Kheil powiedział wczoraj, iż ewentualna dalsza apreacjacja dolara i uspokojenie sytuacji geopolitycznej mogłyby sprowadzić cenę baryłki ropy do poziomu 70-80 USD. Cenę tę uznał on jako „długoterminową cenę ropy”. Jednocześnie przedstawiciel OPEC z ramienia Iranu spekulował, iż zaostrzanie napięć z Zachodu z jego krajem może wywindować cenę baryłki do 500 USD w ciągu kilku lat. Choć teoretycznie głosy te nie wykluczają się (jako że bazują na przeciwnych założeniach), rynek nie bardzo słucha w chwili obecnej tego rodzaju spekulacji ze strony irańskiej, gdyż mają one głównie cele polityczne.