Za taki stan rzeczy odpowiedzialne były czerwcowe spadki na warszawskiej giełdzie (odpowiedzialne za ok. 6 mld PLN wg Analiz Online) oraz przewaga umorzeń nad wpłatami do TFI (ok. 2,4 mld PLN). Od października 2007 r., kiedy w TFI znajdowało się 144 mld PLN, wyparowała jedna trzecia pieniędzy.
SYTUACJA NA GPW
Po słabym początku sesji WIG20 zdołał nadrobić straty i kończył dzień powyżej poziomów z poprzedniego dnia (zyskał 0,6 proc.). Patrząc na spadki w Europie wtorkowe notowania można by uznać za udane, ale na szerokim rynku sytuacja nie przedstawiała się już tak różowo, jak wśród 20 największych spółek. WIG 20 zyskiwał na wartości głównie dzięki branży paliwowej i bankom - akcje Lotosu, PKN Orlen, PKO BP i BRE Banku podrożały o ponad 4 proc. Po drugiej stronie znalazły się Agora, Polnord i PBG z równie wysokimi stratami. Inwestorzy w dalszym ciągu jednomyślnie pozbywają się akcji małych i średnich spółek - mWIG40 oraz sWIG20 straciły po 1,5 proc., a na całym rynku na każdy walor zyskujący na wartości przypadały dwa tracące.
GIEŁDY W EUROPIE
W ubiegłym tygodniu w objęcia bessy wpadł indeks DJIA, wczoraj S&P 500, a we wtorek 20 proc. poniżej brytyjski FT-SE. Inwestorzy wyprzedawali w Europie akcje banków w reakcji na wczorajsze doniesienia zza oceanu - analitycy Lehman Brothers prognozują, że dwie największe firmy udzielające pożyczek na rynku hipotecznym mogą z powodu zmian w zasadach rachunkowości w niedługim terminie potrzebować ok. 75 mld USD. Na rynku ropy naftowej obserwujemy silną korektę, która pomogła na wtorkowej sesji spółkom z sektora transportowego i liniom lotniczym, jednak za sprawą dużej wagi banków, główne indeksy kończyły dzień poniżej kreski. Ok. godz. 17 CAC40 spadał o 2,2 proc., FT-SE o 1,2 proc., natomiast BUX rósł o 1,5 proc.
WALUTY
Euro odrabiało we wtorek straty wobec dolara po tym, jak B.Bernanke zapowiedział, że w razie konieczności FED wydłuży bankom inwestycyjnym okres dostępu do taniego kapitału do 2009r. Inwestorzy odebrali to jako sygnał, że kłopoty instytucji finansowych są na tyle poważne, że podwyżka stóp procentowych nie nastąpi w najbliższym czasie.
Złoty kontynuował dobrą passę na rynku walutowym - we wtorek udało się przekroczyć poziom 3,30 PLN za euro - ok. godz. 16.30 za jednostkę wspólnej waluty płacono 3,293 PLN (-0,3 proc.), a dolar kosztował 2,102 PLN (-0,5 proc.). Wśród inwestorów utrzymuje się pozytywne nastawienie do walut krajów z naszego regionu, we wtorek dobrze odebrano dane o inflacji w Czechach.
SUROWCE
Od ubiegłotygodniowych rekordów ropa naftowa potaniała już o ok. 9 USD - we wtorek baryłka kosztowała 136,5 USD, czyli o 3,5 proc. mniej niż dzień wcześniej. W ciągu dnia nie napłynęły na rynek żadne informacje, które uzasadniałyby nagłą zmianę nastrojów, ale musimy pamiętać, że w ostatnich tygodniach to głównie emocje rządzą cenami surowców, a wiadomości i fundamentalne dane są tylko jednym z czynników wykorzystywanych do wyjaśniania często nieracjonalnych zachowań. Złoto spadło do 920 USD za uncję (-0,2 proc.), a miedź potaniała o ok. 2,5 proc. do ok. 8360 USD za tonę.