W maju po raz pierwszy od trzech miesięcy zanotowano wzrost produkcji przemysłowej, który sięgnął 2,9 proc. Jednak nawet rząd nie sądzi, by była to długoterminowa tendencja, bowiem eksporterzy mają problemy ze sprzedawaniem swoich dóbr na świecie, gdzie popyt także spada. Np. Honda podała, że jej sprzedaż spadła o 12 proc. w maju.
SYTUACJA NA GPW
Trzecia z rzędu sesja miała bardzo podobny przebieg, jeśli chodzi o zachowanie WIG20. Oznaczało to poranny wzrost indeksu do 2667 pkt, jego spadek od godz. 11.00 , zejście poniżej zamknięcia z dnia poprzedniego i wzrost w końcówce notowań. Tym razem słabiej spisywał się sektor bankowy (wzrost stóp procentowych przestaje mu służyć, skoro na rynku i tak brak kapitału), a lepiej spółki paliwowe - PKN zyskał 5,1 proc., a Lotos 3,2 proc. I choć nasz rynek prezentuje się słabo w ostatnich dniach ze względu na brak kapitału, to przecież i tak o wiele lepiej niż giełdy zagraniczne, których indeksy spadały wczoraj o 2-3 proc. Ta odporność GPW wynika z jej wcześniejszej słabości - nie dalej niż kilka tygodni temu to nasz rynek należał do najsłabszych na świecie. Można zatem powiedzieć, że GPW wyprzedziła nieco światowe rynki, co nie oznacza jeszcze, że taka ocena zdarzeń będzie nas chroniła przed dalszymi spadkami.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
W czwartek amerykańskie indeksy rozpoczęły sesję na ponad 1-proc. minusach i z każdą kolejną godziną spadki się pogłębiały. Ostatecznie S&P 500 stracił 2,9 proc., DJIA 3,0 proc., a Nasdaq 3,3 proc. i gdyby miesiąc zakończył się po wczorajszych notowaniach byłby to najgorszy czerwiec w historii od czasów Wielkiej Depresji z lat 30 (DJIA spadł o 9,4 proc.). Na nic się zdała rewizja wzrostu PKB w I kw. do 1,0 proc. (z 0,9 proc.), ponieważ ropa naftowa podrożała w Nowym Jorku o ponad 5 USD i była najdroższa w historii, a analitycy przestrzegają przed dalszymi stratami banków. Po tak dramatycznej wyprzedaży w USA nie trudno przewidzieć, jak zachowali się inwestorzy w Azji: Nikkei po przecenie o 2,0 proc. osiągnął najniższą stopę zwrotu z pierwszego półrocza od 1992r., a chiński indeks B-Shares Shanghai spadał o godz. 8.00 o 4,2 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Agora - w czwartek akcje Agory podrożały o 2,5 proc. i na koniec notowań pierwszy raz od blisko trzech tygodni kupujący płacili za jedną sztukę powyżej 35 PLN. Wprawdzie wybicie z trendu spadkowego powinno nastąpić przy wyższych obrotach, ale na razie pokonane zostały tylko ważne średnie kroczące, a prawdziwym sprawdzianem będzie dopiero linia poprowadzona od grudniowych wierzchołków (ok. 36,4 PLN). Ostatnim razem przecięcie szybkiej średniej dwudziestosesyjnej ze średnią ceną z 50 notowań obserwowaliśmy na początku lutego, ale po kilku dniach ten silny sygnał kupna został zanegowany i być może tym razem odwrócenie trendu będzie tylko pozorne.
Lotos - po odbiciu w górę o 3,2 proc. akcje Lotosu kosztowały 25,81 PLN za sztukę - to wciąż o 23 proc. niżej niż przed miesiącem. Ostatnie trzy sesje pozwalają przypuszczać, że fala wyprzedaży wyhamowała, a zwiększone obroty akcjami świadczą o ''zbieraniu papierów'' przez dużych graczy w okolicy 25 PLN. Wymowa średnich kroczących i MACD jest mocno negatywna, ale gracze o bardziej spekulacyjnym zacięciu mogą kupić walory po obecnych cenach i ustawić ''stop loss'' tuż poniżej 25 PLN za akcję.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
PGNiG - Skarb państwa sprzedał 1 akcję i tym samym pracownicy spółki uzyskają od 1 października prawo do nieodpłatnego nabycia ok. 15 proc. akcji będących w posiadaniu skarbu państwa. Akcje nie mogą być sprzedawane przed 1 lipca 2010 r.
KGHM - podtrzymuje prognozę sprzedaży miedzi w 2008 r. na poziomie ok. 512 tys. ton.
TP SA - Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), który odmówił Telekomunikacji Polskiej ok. 140 mln zł dopłaty za tzw. usługę powszechną, czyli m.in. utrzymywanie budek telefonicznych. Kwota dotyczyła ośmiu miesięcy 2006r.
BBI Development - osoba posiadająca dostęp do informacji poufnych kupiła 30 tys. akcji za 0,65 PLN.
Bankier.pl - BZ WBK AIB TFI ma 5,02 proc. akcji spółki.
Swarzędz - osoba zarządzająca sprzedała 320 tys. akcji po 0,44 -0,45 PLN za sztukę.
Karen Notebook - pozyskał z emisji nowych akcji ok. 38,3 mln PLN na rozwój sieci salonów i poszerzenie asortymentu.
Impexmetal - wypłaci 1 września 0,14 PLN dywidendy na akcję (29,9 mln PLN z 30,2 mln PLN zysku netto z 2007 r.), dniem ustalenia prawa do dywidendy będzie 14 sierpnia.
Trakcja Polska - UniCredit rekomenduje kupno akcji z cena docelową 6,4 PLN.
Stalprodukt - w 2008 r. kupi od ArcelorMittal Poland blachy za 721 mln PLN.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Głębokie spadki na światowych giełdach wyglądają naprawdę groźnie, ale nie wynika z tego jeszcze, że byki zostaną dziś rzucone na pożarcie. Pamiętajmy, że GPW z pewnym wyprzedzeniem traciła już wcześniej. Od początku miesiąca WIG spadł o 9,6 proc. - więcej niż S&P (8,4 proc.) czy Nikkei (5,5 proc.). A WIG20 ma za sobą trzy sesje wzrostowe z rzędu (łącznie zyskał 1 proc.). Mamy więc pewien bufor, który będzie chronił GPW przed wyprzedażą. Wsparciem dla WIG20 są okolice 2620 pkt i zapewne uderzymy w nie zaraz po otwarciu notowań. Udana obrona podziała mobilizująco na inwestorów i dalsza część notowań powinna przynieść poprawę. Przełamanie wsparcia, co nietrudno sobie wyobrazić, przyniesie szybkie pogłębienie spadków.
WALUTY
Kurs euro powoli zbliża się do górnego ograniczenia konsolidacji, w której tkwi od dwóch miesięcy czyli poziomu 1,58 USD. Ale wzrost euro już wyhamowuje, zbyt ważny jest to poziom, by jego przebicie było możliwe ot tak. Dziś rano euro kosztuje 1,573 USD i być może wyjście wyżej 1,58 USD możliwe będzie dopiero po decyzji ECB, o ile ten faktycznie podniesie stopy procentowe w przyszłym tygodniu. Po słabych danych z gospodarki jen umocnił się niezncznie do euro i dolara - wzrost inflacji mimo wszystko stwarza jakieś ryzyko wzrostu stóp procentowych, jeśli nie w banku centralnym, to przynajmniej na rynku międzybankowym.
U nas dolar wrócił powyżej 2,14 PLN, euro podrożało prawie do 3,37 PLN, a frank skoczył do 2,09 PLN. To efekt ograniczenia apetytów na ryzyko na światowych rynkach.
SUROWCE
Silnie tracący na wartości dolar oraz wiadomość o potencjalnym zmniejszeniu eksportu ropy przez Libię, która posiada największe rezerwy spośród afrykańskich państw, wysłały cenę baryłki w Nowym Jorku po raz pierwszy w historii powyżej 140 USD. Inwestorzy w Londynie w piątek rano nadrobili dystans i ok. godz. 8.30 ropa kosztowała 139,4 USD za baryłkę. Przewodniczący zrzeszenia producentów OPEC stwierdził, że podwyżka stóp przez ECB oraz brak reakcji Fed doprowadzi do dalszej wyprzedaży dolara i jeszcze tego lata ropa może kosztować 170 USD, a jeżeli groźby wobec Iranu doprowadziły do wstrzymania dostaw przez ten kraj, to cena baryłki mogłaby przekroczyć 200 USD. Uncja złota kosztowała rano 915 USD (+3,0 proc.), a miedź nieznacznie potaniała w Londynie do 8 438 USD.