W związku z tym inflacja w pierwszym miesiącu roku w większym stopniu odzwierciedla presję inflacyjną. Dziś podane zostaną dane o styczniowej inflacji w Polsce. Oczekujemy utrzymania się rocznej dynamiki cen na poziomie z grudnia, czyli 4%, jednak tym razem efekt stycznia nie ujawni się w całości. A wynika to właśnie z tego, że presja na wzrost cen z obszaru szeroko rozumianej energii jest wyjątkowo duża. Podwyżki cen energii ujawnią się dopiero w lutym, a gazu w kwietniu. I najprawdopodobniej nie będą to ostatnie podwyżki w tym roku.
W USA podane zostaną dane dotyczące produkcji przemysłowej oraz cen importu za styczeń. Rynek oczekuje wzrostu produkcji o 0,1% m/m i wzrostu cen o 0,5% m/m. Choć do najbliższego posiedzenie Fed jeszcze trochę publikacji danych rynki w coraz większym stopniu dyskontują obniżkę rzędu 50 bp. Taki scenariusz potwierdziła również wczorajsza wypowiedź szefa Fed przed senacką komisją w Kongresie.
Waluty – EURUSD w trójkącie
Silne umocnienie dolara z początku lutego nie zwiastowało – póki co, zmiany trendu na tej parze i sentyment na rynku ponownie przesuwa się w kierunku wspólnej waluty. Tym razem dołek został utworzony nieco wyżej niż 20 grudnia (1,4310) i 23 stycznia (1,4369) co razem z oporem nieco powyżej 1,49 tworzy nam coraz bardziej czytelną formację trójkąta. W ostatnich dniach za euro przemawiało znacznie lepsze zachowanie europejskich parkietów niż tych za oceanem, a także potwierdzające się oczekiwania na kolejną dużą obniżkę stóp w USA. Wspólnej walucie pomagało również umocnienie funta.
Słaba sesja w USA i brak decyzji o obniżce stóp Banku Japonii pozwoliły jenowi na odrobienie części strat. Kurs USDJPY, który był już na poziomie 108,36 obniżył się w konsekwencji poniżej 108. Taka sytuacja podwójnie premiowała również franka, który na początku miesiąca tracił mniej niż euro, jednak w ostatnich dniach tracił razem z jenem. Wczorajszy dzień to 1% umocnienie tej waluty do poziomu 1,0960. Na parze EURUSD dziś rano testujemy poziom 1,4640.
Czwartek był kolejnym dniem, który przyniósł umocnienie złotego. Wzrost notowań na parze EURUSD i dobry sentyment na rynkach akcji, a także wycofywanie się inwestorów z jena, to czynniki które służą sile polskiej waluty. Kursy USDPLN i EURPLN obniżyły się wczoraj odpowiednio 2,4514 i 3,5860. Mocne powinno być też dzisiejsze otwarcie. Dane o inflacji w Polsce mogą mieć pewien wpływ na złotego, ale tylko w przypadku spokojnej sytuacji na EURUSD.
Surowce – Nowy rekord na rynku soi
Najgorsza od 50 lat pogoda w Chinach odbija się czkawką na rynkach surowcowych. Najpierw przyczyniła się do wzrostu cen metali przemysłowych, zaś ostatnio powoduje dalszy wzrost cen i tak drogiej już soi i oleju sojowego. Przypomnijmy, że Chiny są największy konsumentem tych produktów, tymczasem wichury zniszczyły prawie połowę zimowych zasiewów, co oznacza, że popyt importowy z tego kraju będzie musiał wzrosnąć. Rezultat to wzrost cen o 3% (podczas wczorajszych notowań) do nowego rekordu na poziomie 1379,15 USD za 100 buszli.
Do poziomu 95,18 USD wzrosły wczoraj notowania ropy naftowej pokonując poprzedni opór i otwierając sobie drogę do szczytów z początku roku. Na wzrost notowań ropy pozytywnie wpłynęły dane z Japonii (o PKB), które świadczą, iż rosnący popyt z gospodarek azjatyckich jest w coraz większym stopniu przeciwwagą dla popytu ze strony USA.