BTC285,9k zł1,42%
ETH9,07k zł1,82%
XRP5,44 zł0,09%
LTC193 zł1,07%
BCH984 zł0,89%
DOT3,33 zł0,34%
Tydzien spisywania wydatkow - pierwsze konkretne liczby
12 odpowiedzi · 62 odsłon · Autor: Rudy
#1
Minal tydzien od kiedy notuje kazdy wydatek. Obiecalem, ze nie bede nic zmieniac przez miesiac, tylko obserwowac, i sie tego trzymam. Ale juz teraz wychodza rzeczy, ktore mnie zaskoczyly. Najwiekszy pojedynczy wydatek tygodnia to nie zakupy spozywcze, tylko suma drobnych zakupow po drodze - kawa, batonik, napoj, doladowanie. Kazdy z osobna smieszny, razem to kwota, ktora robi wrazenie w skali miesiaca.
#2
Dokladnie tak samo wygladalo to u mnie. Te male kwoty sa najgrozniejsze, bo nie zostawiaja sladu w pamieci - nikt nie pamieta, ze wydal osiem zlotych na kawe we wtorek. Dopiero suma pokazuje skale. Dobrze, ze nie ciales od razu, bo teraz masz prawdziwy obraz.
#3
To jest wlasnie ten moment, dla ktorego warto spisywac. Nie chodzi o to, zeby przestac pic kawe - chodzi o to, zeby wiedziec, ze kawa kosztuje Cie X miesiecznie, i swiadomie zdecydowac, czy tego chcesz. Wiekszosc ludzi placi te kwote nieswiadomie przez cale zycie.
#4
u mnie po splacie karty jestem na tak pustym koncie, ze te drobne zakupy odpadly same. i wiesz co, brakuje mi ich duzo mniej niz myslalem. moze warto to sprawdzic zanim sie uzna, ze sa konieczne
#5
w korpo to bylo u mnie 400 zl miesiecznie na kawe i lunch. dopiero jak straciled staly dochod, policzylem to i az mnie zatkalo. teraz kawa z domu w termosie
#6
biore to do siebie, bo u mnie te drobne to pewnie polowa mojej sierpniowej dziury. zaczynam notowac od jutra
#7
Osmy dzien spisywania. Zauwazylem, ze samo notowanie zmienilo mi troche zachowanie - dwa razy odlozylem cos w sklepie, bo nie chcialem tego zapisywac. Ciekawy efekt uboczny.
#8
Dwanascie dni spisywania. Za osiem dni koncze miesiac i wtedy usiade do podsumowania. Juz teraz wiem, ze wyjdzie kwota, ktora mnie zaboli, ale przynajmniej bede ja znal.
#9
Czternasty dzien spisywania. Zaczynam widziec, ze niektore wydatki powtarzaja sie w tych samych sytuacjach - zawsze po pracy, zawsze w tym samym sklepie. To nie przypadek, to nawyk.
#10
Siedemnasty dzien spisywania. Za trzy dni koncze miesiac i siadam do liczenia. Przyznam, ze troche sie boje tej sumy, ale bardziej ciekawi mnie, ile z tego dalo sie uniknac.
#11
Po wczorajszym podsumowaniu zaczalem od abonamentow, jak radzil Mirek74. Dwa wypowiedziane, jeden zostaje. Jedna decyzja, staly efekt co miesiac.
#12
Piatek, tydzien po podsumowaniu miesiaca. Dwa abonamenty wypowiedziane, kawy z domu. Efekt po tygodniu juz widac i pierwszy raz mysle o tym, zeby cos odlozyc we wrzesniu.
#13
Niedziela, koniec drugiego tygodnia po podsumowaniu. Abonamenty wypowiedziane, kawa z domu, notuje dalej. We wrzesniu pierwszy raz sprobuje odlozyc konkretna kwote pierwszego dnia po wyplacie.