Brat zmarl. W testamencie zostawil mi 30 tys zl 'na wakacje rodzine'. Czuje obowiazek zeby uszanowac jego wole - ale 30k przeznaczonych zaraz na wakacje to glupie. Mysle: zainwestowac, generowac dochod, KAZDY ROK z dochodow placic za rodzinne wakacje. To by dlugoterminowo lepiej szanowalo bratu wole?
TAK. Generowanie dochodow z 30k = wieczne wakacje rodziny.
Brat_ojca - jeste dobre serce. Plan: 30k w fundusz pieniezny lub COI obligacje (4-5% rocznie netto). 30k x 5% = 1500 zl/rok. Co rok wakacje rodzinne za 1500 zl. Brata wola zachowana FOREVER, nie raz.
Piekna mysl. Obligacje COI bezpieczne - 5,4% rocznie pierwszy rok, potem inflacja+1,25%. Na 30k to ok. 1620 zl rocznie. Wystarczy na rodzinny wyjazd weekendowy w Polsce.
Piekny pomysl, brat_ojca. Filozoficznie - brat dal Ci 'rybe' (30k zl), Ty zamieniasz to na 'wedke' (kapital). To wyzsza forma szacunku niz natychmiastowe skonsumowanie. Praktyka: 30k to za malo na ETF z 8% rocznie zeby wakacje byly 'dobre' (2400 zl wystarczy na maly wypad ale nie 'porzadne wakacje'). Plan: 1) Pierwsze 5 lat - DCA reinwestuj caly dochod (compounding). Po 5 latach: 30k -> 44-50k przy 8% MSCI World ETF. 2) Od 6 roku zaczynasz pobierac 4% rocznie (zasada 4%) - to 1800-2000 zl rok 1, potem rosnace o inflacje. Wakacje sponsoruje brat na zawsze (caly portfel rosnie szybciej niz wyplata 4%). 3) W razie smierci - mozesz zapisac w testamencie ze ten kapital przekazujesz dzieciom z naka 'wakacje rodzinne' kontynuowane przez nich. Genealogiczne wakacje! Brat zyje przez kolejne pokolenia. Piekne.
Filozof_finansowy - placze... 'Brat zyje przez kolejne pokolenia' to najpiekniejsze co czytalem w tym tygodniu. Zakladam IKE w mBanku w poniedzialek, kupuje ETF MSCI World za 30 tys zl. Pierwsze 5 lat - reinvest. Potem wakacje na zawsze. Brat tata.