Dzis niedzielne refleksje. 45 lat. Oszczednosci: 45 tys. zl na koncie. Nie IKE nie IKZE nic. Zarabiam 11 tys. netto. Do emerytury 20 lat. Czy to za pozno? Czy moge jeszcze cos osiagnac? Czuje glupio ze tak pozno sie budze ale lepiej teraz niz nigdy prawda?
nigdy nie jest za pozno. 20 lat to duzo.
Norbert, nie martw sie. 20 lat to NAPRAWDE sporo czasu. Matematyka: 45 tys. start + 3000 zl/mies wplat x 20 lat x 7% rocznie = ok. 1,9 MILIONA zl na emeryturze! Nawet jesli odkladasz mniej - 1500 zl/mies to i tak 1 mln. IKE + IKZE MAX wplaty da Ci dodatkowe 3000 zl/rok zwrotu z PIT. Zacznij jutro - nie czekaj do poniedzialku (tak jak ja kiedys).
Ja tez zaczalem dopiero w 43 lat. Dzis mam 50, portfel: 320 tys. Gdybym zaczal w 25 - bylbym pewnie na 800 tys. ale wtedy nie mialem pieniedzy ani madrosci. Przeszlosc to przeszlosc. Kluczowe: zacznij TERAZ i nie patrz wstecz. Twoj kapital do 65-tki jest w tobie.
1,9 MLN brzmi niemozliwie ale matematyka nie klamie. Skladam IKE i IKZE w poniedzialek. Zaczynam od 3 tys./mies (moge sobie pozwolic) + zwrot PIT reinwestuje. Dziekuje za otrzezwienie.