Od 3 miesiecy nie uzylem gotowki ani razu. Place BLIK karta Revolut i Apple Pay. Jedyny problem: targ na Hali Mirowskiej i fryzjer na rogu. Reszta - sklepy restauracje transport komunikacja - wszystko bezgotowkowo. Ktos jeszcze zyje w 100% bez kasy? Jakie macie doswiadczenia?
Ja tez od roku. Jedyny problem: napiwki w restauracjach (kelnerzy wola gotowke) i paczkomaty InPost (czasem trzeba zaplacic przy odbiorze a terminal nie zawsze dziala). Plus: parkingi w malych miastach czesto tylko gotowka. Ale 95% zycia da sie ogarnac bez portfela.
Uwaga na ryzyko: co jesli padnie system bankowy? W 2023 mBank mial awarie na 6 godzin. Jesli nie masz gotowki to nie kupisz nawet wody. Trzymam zawsze 500 zl w gotowce w domu na wszelki wypadek. To nie paranoja to rozsadek.
500 zl awaryjnej gotowki to dobra rada. Nie pomyslalem o awarii systemu. Schowam 500 zl w szafce i zapomnę. Ale na codzien - karta i BLIK wystarczaja w 98% sytuacji.