Doradca w Santander zaproponowal mi lokate strukturyzowana na 12 miesiecy z potencjalnym zyskiem 10% powiazana z indeksem WIG20. Gwarancja kapitalu 100%. Brzmi za pieknie. Jakie sa haczyki? Mam 50 tys. na ten cel.
Haczyki: 1) 10% to MAKSYMALNY zysk jesli WIG20 uroszenie o X% - zwykle masz wspolczynnik partycypacji 40-60% wiec realny zysk to 4-6%. 2) Gwarancja kapitalu nie uwzglednia inflacji - po 12 mies dostajesz nominalne 50 tys. ale realna wartosc jest mniejsza o inflacje. 3) Nie mozesz wycofac srodkow wczesniej. 4) Prowizja banku jest ukryta w strukturze.
Zamiast lokaty strukturyzowanej za 50 tys.: kup za 25 tys. COI (6,30% pewne) i za 25 tys. ETF WIG20 (bezposrednia ekspozycja na indeks). Masz realna dywidende z ETF i odsetki z obligacji. I mozesz wycofac w kazdej chwili. Struktura to produkt bankowy ktory zarabia glownie dla banku.
Wspolczynnik partycypacji 40-60% to klucz ktorego nie powiedzial mi doradca. Czyli realistycznie dostane 4-6% a nie 10%. Za to moge dostac 6,30% z COI bez zadnego ryzyka rynkowego. Odpuszczam strukture, ide w obligacje. Dziekuje za otrzezwienie.