Wlasnie zakonczylem ugode z mBankiem ws kredytu we frankach. Chce sie podzielic doswiadczeniem bo duzo ludzi pyta. Kredyt z 2007 roku na 300 tys. zl. Bank zaproponowal przewalutowanie po kursie 2,85 zl (kurs z dnia zaciagniecia). Przy obecnym kursie 4,65 to roznica ogromna. Caly proces trwal 4 miesiace.
Gratulacje! Kurs 2,85 vs 4,65 to oszczednosc ok. 63% na kapitale. Mam kredyt z 2008 po 2,10 zl - czy mBank dal Ci tez taki kurs czy negocjowales? Bo kurs z dnia zaciagniecia vs sredni kurs to spora roznica.
Bank zaproponowal kurs z dnia uruchomienia kredytu - nie negocjowalem. Dostalem pismo z oferta i mialem 30 dni na decyzje. Rada: nie odrzucajcie pierwszej oferty - jest zwykle lepsza niz wyrok sadu bo nie ma kosztow procesu i trwa krocej.
Ugody bankowe sa teraz korzystniejsze niz rok temu bo banki chca zamknac temat przed nowymi regulacjami UE. Jesli macie kredyt we frankach - dzwoncie do banku TERAZ. Im dluzej czekacie tym mniej banki beda sklonne do ustepstw. PKO BP i Millennium tez maja aktywne programy.