USD/PLN spadlo do 3,73 a EUR/PLN do 4,28. Zloty jest na fali - mocne dane o PKB naplywy unijne i paradoksalnie obnizka stop go nie oslabila. Czy to trend na caly rok czy jestesmy blisko dna i waluty sie odbia? Eksporterzy juz narzekaja ze traca na kursie.
Zloty jest fundamentalnie silny: nadwyzka na rachunku obrotow biezacych rosnie EU przysyla miliardy a wzrost PKB jest powyzej sredniej unijnej. Technicznie EUR/PLN moze zejsc do 4,22-4,25 w Q2. Ale uwaga na ryzyko geopolityczne - eskalacja na Ukrainie albo kryzys w EU moglyby odwrocic trend w jeden dzien.
Dla mojej firmy kazdy grosz na EUR/PLN to 15 tys. zl rocznie. Przy 4,28 vs 4,40 rok temu tracimy 180 tys. przychodu. Zaczynam hedgowac forwardami na 6 miesiecy. Nie stac mnie na czekanie az kurs sie odbije.
Wow 180 tys. roznicy - to pokazuje skale problemu dla eksporterow. Ciekawe ze to co jest dobre dla turystow i importerow jest bolesne dla firm exportowych. Chyba to jest cena mocnej gospodarki.