Negatywną gwiazdą sesji był Bioton. Spekulacje na temat wstrzymaniu prywatyzacji ukraińskiego Indaru spowodowały wyprzedaż akcji polskiej spółki, która na koniec sesji straciła na wartości 6%. Trudno zgadywać, czy rzeczywiście rząd Ukrainy wstrzyma trwający proces prywatyzacyjny, bezapelacyjnie jednak argumenty polskiej spółki mówiące o chęci modernizacji i rozwoju dość przestarzałego ukraińskiego zakładu wydają się być racjonalne i szanse Biotonu na przejęcie Indaru wciąż należałoby traktować jako spore.

O wiele ciekawsza niż dwie poprzednie sesje będzie sesja dzisiejsza. Już po zakończeniu wczorajszych notowań w Warszawie spadały indeksy na wszystkich głównych parkietach światowych. Jak zwykle zaczęło się od USA, gdzie pojawiły się negatywne informacje z rynku nieruchomości, a wieczorne sprawozdanie z ostatniego posiedzenia FED wzmocniło obawy inwestorów o brak oczekiwanej obniżki stóp przez bank rezerwy federalnej. Około 2% spadki będą stwarzać bardzo negatywną aurę na początku dzisiejszych notowań i WIG20 powinien spadać w kierunku głównego obecnie wsparcia. To wsparcie można zlokalizować w okolicach 3450 punktów i spadek najważniejszego warszawskiego indeksu poniżej tego poziomu należałoby traktować bardzo negatywnie, jako zwiastun możliwej kolejnej fali spadkowej. Obronienie tej strefy daje inwestorom nadzieję na kontynuację rozpoczętej tydzień temu korekcyjnej zwyżki indeksów.