Mam 30 lat, zarabiam ok. 8500 zł brutto i chcę zacząć oszczędzać na emeryturę. Rozumiem że IKE daje zwolnienie z Belki przy wypłacie po 60-tce, a IKZE daje odliczenie od PIT teraz ale podatek 10% przy wypłacie. Przy moich zarobkach i 32% progu podatkowym - co bardziej się opłaca?
Przy 32% PIT IKZE jest bardziej opłacalne. Odliczasz wpłatę od dochodu, oszczędzasz 32%, a przy wypłacie płacisz tylko 10%. Różnica 22 punktów procentowych to potężna dźwignia przez 30 lat. Limit IKZE na 2026 to ok. 9 400 zł - pełna wpłata daje ok. 3 000 zł zwrotu z PIT. IKE ma limit ok. 23 000 zł ale bez bieżącej korzyści podatkowej.
Idealna strategia: IKZE do pełnego limitu (9 400 zł) plus IKE za resztę. Zwrot z PIT za IKZE (ok. 3 000 zł) wpłacasz na IKE. W ten sposób korzystasz z obu ulg. Po 30 latach, zakładając 7% rocznej stopy zwrotu, samo IKZE da Ci ok. 900 tys. zł, a IKE kolejne 400-500 tys. Emerytura godna.
Wow, nie pomyślałem o wpłacaniu zwrotu z PIT na IKE - genialne! Zaczynam od IKZE, pełny limit. Pytanie - w jakie aktywa inwestować na 30 lat? ETF na S&P500 wystarczy?
Przy 30-letnim horyzoncie 80-90% w akcyjnych ETF (S&P500, MSCI World) i 10-20% obligacje/surowce. Rebalansowanie raz w roku. Z wiekiem zwiększasz udział obligacji. ETF na S&P500 (np. VUAA lub CSPX) to solidna baza. Można dodać MSCI Emerging Markets (10-15%) dla dywersyfikacji.