Czytam ostatnio duzo o ETFach i zastanawiam sie czy nie przeniesc czesci srodkow z tradycyjnych funduszy TFI do ETFow.
Roznice ktore widze:
- ETF ma duzo nizsze oplaty (0.1-0.5% vs 2-3% w TFI)
- ETF kupuje sie na gieldzie jak akcje
- ETF odwzorowuje indeks, nie probuje go przebic
- Tradycyjny fundusz ma zarzadzajacego ktory podejmuje decyzje
Z drugiej strony - w Polsce ETFow jest malo, a te zagraniczne wiaza sie z ryzykiem walutowym.
Co wybieracie i dlaczego? Moze ktos ma porownanie wynikow ETF vs aktywny fundusz na tych samych rynkach?
ETF zdecydowanie. Statystyki sa bezlitosne - ok 85% aktywnych funduszy przegrywa z indeksem na przestrzeni 10 lat. A oplaty sa 5-10x nizsze.
Ja mam ETF na MSCI World (Vanguard FTSE All-World) przez XTB - 0% prowizji przy zakupie, TER 0.22%. W tradycyjnym funduszu plailbym 2-3% za zarzadzanie.
Co do ryzyka walutowego - jesli inwestujesz na 10+ lat to wahania kursow sie wyrownuja. A tak naprawde trzymanie tylko PLN to tez ryzyko walutowe (jednostronne).
Przeszedlem z funduszy na ETFy 2 lata temu i nie wroce. Kluczowa roznica to koszty - moj fundusz akcji polskich bral 2% rocznie za zarzadzanie a ETF na WIG bierze 0.45%. Na 100 tys zl to roznica 1550 zl ROCZNIE. Przez 20 lat z compoundingiem to dziesiątki tysiecy. Jedyny minus ETF to ze musisz sam kupowac przez rachunek maklerski ale to dosłownie 5 minut raz w miesiacu.
ETF wygrywa prawie zawsze bo oplata za zarzadzanie jest 10x nizsza. Typowy ETF na SP500 to 0.07% rocznie. Fundusz aktywny to 1.5-2%. Ta roznica na 20 lat robi ogromna kwote. Jedyny argument za aktywnym funduszem to jesli naprawde wierzysz ze zarzadzajacy pobije rynek - ale statystycznie 85% funduszy przegrywa z indeksem na dlugim terminie.