Hej, mam 28 lat i chcialabym zaczac inwestowac w fundusze inwestycyjne ale nie mam pojecia od czego zaczac. Na lokacie mam 40 tys. zl i chcialabym czesc przeniesc do funduszy.
Pytania:
1. Jakie sa rodzaje funduszy i czym sie roznia?
2. Czy moge stracic wiecej niz wplacilam?
3. Jaki fundusz na poczatek - bezpieczny czy moze od razu cos bardziej agresywnego?
4. Gdzie kupic - w banku, przez internet?
5. Jakie sa oplaty?
Prosze o wyrozumialosc, naprawde zaczynam od zera w tym temacie :)
Czesc Ola! Fajnie ze chcesz zaczac, odpowiadam po kolei:
1. Sa fundusze obligacji (bezpieczne, 4-7% rocznie), mieszane (srednie ryzyko, 5-10%), akcji (ryzykowne, od -20% do +30% rocznie). Im wiecej akcji tym wieksze ryzyko ale i potencjalny zysk.
2. Nie, nie mozesz stracic wiecej niz wplacisz. Ale mozesz stracic czesc - np. fundusz akcji moze spasc o 30% w zlym roku.
3. Na start polecam fundusz mieszany stabilnego wzrostu - np. PZU Stabilnego Wzrostu albo PKO Zrownowazony. Takie 40/60 obligacje/akcje.
4. Najlatwiej przez internet - mBank, ING, PKO maja swoje platformy funduszy. Mozesz tez bezposrednio przez TFI (stronę internetowa).
5. Oplaty to zwykle 0-2% za nabycie + 1.5-3% za zarzadzanie rocznie (to juz wliczone w wycene). Przez internet czesto 0% za nabycie.
Powodzenia!
Dodam od siebie - zanim wlozysz wszystko do funduszy, zostaw sobie poduszke bezpieczenstwa na lokacie (6 miesiecy wydatkow). Reszta moze isc do funduszy.
I wazna rada - nie sprawdzaj wyceny co dzien. Ja tak robilam na poczatku i straszliwie sie stresowalam kazdym spadkiem. Fundusze sa na lata, nie na dni. Ustaw sobie alarm zeby sprawdzac raz w miesiacu i tyle.