
Data dodania: 2009-08-18 (09:17)
Bieżący tydzień rozpoczął się w złych nastrojach. W przypadku rynków azjatyckich były one niemal paniczne i tym razem Amerykanom nie udało się zanegować tego sygnału. Po pięciu tygodniach wzrostów na wykupionym rynku mamy zatem korektę. Pytanie teraz – jak głęboką.
Początek tygodnia zarysował najpoważniejszą od półtora miesiąca próbę korekty. Nieco nieśmiałe próby sprzedających jeszcze z zeszłego tygodnia przerodziły się w sporą wyprzedaż na rynkach azjatyckich, a Nikkei225 dał wyraźny sygnał sprzedaży w postaci czarnej świecy po formacji wisielca w minionym tygodniu (oraz zarys spadającej gwiazdy na wykresie miesięcznym po pięciu miesiącach wcześniejszych wzrostów). Rynki amerykańskie nie były w stanie zanegować tych sygnałów i również S&P500 znalazł się wyraźnie poniżej wcześniejszych krótkoterminowych wsparć. Warto zwrócić uwagę, iż nieco lepsze dane o aktywności w rejonie Nowego Jorku przeszły wczoraj w zasadzie bez echa. W efekcie na tygodniowym wykresie kontraktów na S&P500 rysuje nam się formacja gwiazdy wieczornej, mogąca zapowiadać większą korektę, zwłaszcza, że w najbliższych dniach nie ma danych mogących wyraźniej odmienić obraz rynku. Kluczowym wsparciem na chwilę obecną jest poziom 957 pkt. na kontraktach na S&P500.
Pogorszenie się nastrojów na rynku przełożyło się na spadki notowań głównych par walutowych. Notowania EURUSD obniżyły się wczoraj popołudniu do poziomu 1,4044, zaś USDJPY do 94,17. W trakcie handlu w Azji mieliśmy jednak już próbę odreagowania na obydwu parach i w chwili obecnej w pierwszym przypadku jesteśmy na poziomie 1,4128, zaś w drugim na 95,06. To jednak relatywnie niewielkie ruchy w relacji do wcześniejszych spadków i póki co nie zapowiadają one zmiany sytuacji na rynku. Opory dla tych odreagowań to odpowiednio 1,4144 oraz 95,56 i 95,80. Ciekawą sytuację wczoraj mieliśmy na parze GBPUSD, która będąc również pod presją sprzedających pokonała dość istotne średnioterminowe wsparcie na poziomie 1,6340, co mogło zapowiadać ruch nawet do poziomu 1,5980. Rynek zszedł jednak tylko do 1,6274, zaś odreagowanie na EURUSD i USDJPY oznaczało powrót pary w okolice 1,64 i zanegowanie wybicia. Podobnie sytuacja wyglądała na rynku złotego. Początkowo reakcja była bardzo nerwowa – notowania w krótkim czasie wzrosły w okolice 4,20 na parze EURPLN, zaś na USDPLN do 2,9890. W tym drugim przypadku jest to już dobrze uformowany opór (poprzednio rynek zatrzymał się tu 29 lipca i 12 sierpnia), spod którego tym razem rynek cofnął się formacją spadającej gwiazdy, potwierdzając chęć do przynajmniej chwilowego odreagowania osłabienia. Oczywiście rozwój sytuacji na złotym będzie w ogromnej mierze zależał od dalszego przebiegu potencjalnej korekty (lub jej zanegowania) na głównych rynkach.
W dniu dzisiejszym kluczowe znaczenie będzie miało to, czy sprzedający będą mieli dość determinacji aby po wstępnie udanej próbie kontynuować ruch korekcyjny. Ponownie bardzo ważne będzie otwarcie rynków kasowych w USA (godz. 15.30 naszego czasu). Inwestorzy nie mają co liczyć na zbyt silne wskazówki. W USA będą co prawda dwie publikacje danych, jednak nie o naprawdę kluczowym znaczeniu. Mowa o wskaźniku PPI (14.30, konsensus -0,2% m/m, -5,9% R/R) oraz danych z rynku budownictwa mieszkaniowego (16.00, oczekiwane rozpoczęcia nowych budów 598 tys., pozwolenia 576 tys.). Ta druga publikacja ma potencjalnie nieco większe szanse wpłynięcia na nastroje rynkowe. W Niemczech podany zostanie indeks ZEW, który po wcześniejszych wzrostach w minionym miesiącu zaskoczył cofnięciem. Tym razem rynek oczekuje sporego wzrostu (z 39,5 do 45 pkt.), więc nie można wykluczyć ponownego rozczarowania. Dane o godzinie 11.00, potencjalny wpływ rynkowy raczej krótkoterminowy. W Polsce o godzinie 14.00 podane zostaną dane z rynku pracy. Oczekujemy spadku zatrudnienia o 2,3% R/R oraz wzrostu wynagrodzeń (w sektorze przedsiębiorstw) o 2,5% R/R. Dane nie będą miały wpływu na rynek.
Bieżący tydzień rozpoczął się w złych nastrojach. W przypadku rynków azjatyckich były one niemal paniczne i tym razem Amerykanom nie udało się zanegować tego sygnału. Po pięciu tygodniach wzrostów na wykupionym rynku mamy zatem korektę. Pytanie teraz – jak głęboką.
Początek tygodnia zarysował najpoważniejszą od półtora miesiąca próbę korekty. Nieco nieśmiałe próby sprzedających jeszcze z zeszłego tygodnia przerodziły się w sporą wyprzedaż na rynkach azjatyckich, a Nikkei225 dał wyraźny sygnał sprzedaży w postaci czarnej świecy po formacji wisielca w minionym tygodniu (oraz zarys spadającej gwiazdy na wykresie miesięcznym po pięciu miesiącach wcześniejszych wzrostów). Rynki amerykańskie nie były w stanie zanegować tych sygnałów i również S&P500 znalazł się wyraźnie poniżej wcześniejszych krótkoterminowych wsparć. Warto zwrócić uwagę, iż nieco lepsze dane o aktywności w rejonie Nowego Jorku przeszły wczoraj w zasadzie bez echa. W efekcie na tygodniowym wykresie kontraktów na S&P500 rysuje nam się formacja gwiazdy wieczornej, mogąca zapowiadać większą korektę, zwłaszcza, że w najbliższych dniach nie ma danych mogących wyraźniej odmienić obraz rynku. Kluczowym wsparciem na chwilę obecną jest poziom 957 pkt. na kontraktach na S&P500.
Pogorszenie się nastrojów na rynku przełożyło się na spadki notowań głównych par walutowych. Notowania EURUSD obniżyły się wczoraj popołudniu do poziomu 1,4044, zaś USDJPY do 94,17. W trakcie handlu w Azji mieliśmy jednak już próbę odreagowania na obydwu parach i w chwili obecnej w pierwszym przypadku jesteśmy na poziomie 1,4128, zaś w drugim na 95,06. To jednak relatywnie niewielkie ruchy w relacji do wcześniejszych spadków i póki co nie zapowiadają one zmiany sytuacji na rynku. Opory dla tych odreagowań to odpowiednio 1,4144 oraz 95,56 i 95,80. Ciekawą sytuację wczoraj mieliśmy na parze GBPUSD, która będąc również pod presją sprzedających pokonała dość istotne średnioterminowe wsparcie na poziomie 1,6340, co mogło zapowiadać ruch nawet do poziomu 1,5980. Rynek zszedł jednak tylko do 1,6274, zaś odreagowanie na EURUSD i USDJPY oznaczało powrót pary w okolice 1,64 i zanegowanie wybicia. Podobnie sytuacja wyglądała na rynku złotego. Początkowo reakcja była bardzo nerwowa – notowania w krótkim czasie wzrosły w okolice 4,20 na parze EURPLN, zaś na USDPLN do 2,9890. W tym drugim przypadku jest to już dobrze uformowany opór (poprzednio rynek zatrzymał się tu 29 lipca i 12 sierpnia), spod którego tym razem rynek cofnął się formacją spadającej gwiazdy, potwierdzając chęć do przynajmniej chwilowego odreagowania osłabienia. Oczywiście rozwój sytuacji na złotym będzie w ogromnej mierze zależał od dalszego przebiegu potencjalnej korekty (lub jej zanegowania) na głównych rynkach.
W dniu dzisiejszym kluczowe znaczenie będzie miało to, czy sprzedający będą mieli dość determinacji aby po wstępnie udanej próbie kontynuować ruch korekcyjny. Ponownie bardzo ważne będzie otwarcie rynków kasowych w USA (godz. 15.30 naszego czasu). Inwestorzy nie mają co liczyć na zbyt silne wskazówki. W USA będą co prawda dwie publikacje danych, jednak nie o naprawdę kluczowym znaczeniu. Mowa o wskaźniku PPI (14.30, konsensus -0,2% m/m, -5,9% R/R) oraz danych z rynku budownictwa mieszkaniowego (16.00, oczekiwane rozpoczęcia nowych budów 598 tys., pozwolenia 576 tys.). Ta druga publikacja ma potencjalnie nieco większe szanse wpłynięcia na nastroje rynkowe. W Niemczech podany zostanie indeks ZEW, który po wcześniejszych wzrostach w minionym miesiącu zaskoczył cofnięciem. Tym razem rynek oczekuje sporego wzrostu (z 39,5 do 45 pkt.), więc nie można wykluczyć ponownego rozczarowania. Dane o godzinie 11.00, potencjalny wpływ rynkowy raczej krótkoterminowy. W Polsce o godzinie 14.00 podane zostaną dane z rynku pracy. Oczekujemy spadku zatrudnienia o 2,3% R/R oraz wzrostu wynagrodzeń (w sektorze przedsiębiorstw) o 2,5% R/R. Dane nie będą miały wpływu na rynek.
Pogorszenie się nastrojów na rynku przełożyło się na spadki notowań głównych par walutowych. Notowania EURUSD obniżyły się wczoraj popołudniu do poziomu 1,4044, zaś USDJPY do 94,17. W trakcie handlu w Azji mieliśmy jednak już próbę odreagowania na obydwu parach i w chwili obecnej w pierwszym przypadku jesteśmy na poziomie 1,4128, zaś w drugim na 95,06. To jednak relatywnie niewielkie ruchy w relacji do wcześniejszych spadków i póki co nie zapowiadają one zmiany sytuacji na rynku. Opory dla tych odreagowań to odpowiednio 1,4144 oraz 95,56 i 95,80. Ciekawą sytuację wczoraj mieliśmy na parze GBPUSD, która będąc również pod presją sprzedających pokonała dość istotne średnioterminowe wsparcie na poziomie 1,6340, co mogło zapowiadać ruch nawet do poziomu 1,5980. Rynek zszedł jednak tylko do 1,6274, zaś odreagowanie na EURUSD i USDJPY oznaczało powrót pary w okolice 1,64 i zanegowanie wybicia. Podobnie sytuacja wyglądała na rynku złotego. Początkowo reakcja była bardzo nerwowa – notowania w krótkim czasie wzrosły w okolice 4,20 na parze EURPLN, zaś na USDPLN do 2,9890. W tym drugim przypadku jest to już dobrze uformowany opór (poprzednio rynek zatrzymał się tu 29 lipca i 12 sierpnia), spod którego tym razem rynek cofnął się formacją spadającej gwiazdy, potwierdzając chęć do przynajmniej chwilowego odreagowania osłabienia. Oczywiście rozwój sytuacji na złotym będzie w ogromnej mierze zależał od dalszego przebiegu potencjalnej korekty (lub jej zanegowania) na głównych rynkach.
W dniu dzisiejszym kluczowe znaczenie będzie miało to, czy sprzedający będą mieli dość determinacji aby po wstępnie udanej próbie kontynuować ruch korekcyjny. Ponownie bardzo ważne będzie otwarcie rynków kasowych w USA (godz. 15.30 naszego czasu). Inwestorzy nie mają co liczyć na zbyt silne wskazówki. W USA będą co prawda dwie publikacje danych, jednak nie o naprawdę kluczowym znaczeniu. Mowa o wskaźniku PPI (14.30, konsensus -0,2% m/m, -5,9% R/R) oraz danych z rynku budownictwa mieszkaniowego (16.00, oczekiwane rozpoczęcia nowych budów 598 tys., pozwolenia 576 tys.). Ta druga publikacja ma potencjalnie nieco większe szanse wpłynięcia na nastroje rynkowe. W Niemczech podany zostanie indeks ZEW, który po wcześniejszych wzrostach w minionym miesiącu zaskoczył cofnięciem. Tym razem rynek oczekuje sporego wzrostu (z 39,5 do 45 pkt.), więc nie można wykluczyć ponownego rozczarowania. Dane o godzinie 11.00, potencjalny wpływ rynkowy raczej krótkoterminowy. W Polsce o godzinie 14.00 podane zostaną dane z rynku pracy. Oczekujemy spadku zatrudnienia o 2,3% R/R oraz wzrostu wynagrodzeń (w sektorze przedsiębiorstw) o 2,5% R/R. Dane nie będą miały wpływu na rynek.
Bieżący tydzień rozpoczął się w złych nastrojach. W przypadku rynków azjatyckich były one niemal paniczne i tym razem Amerykanom nie udało się zanegować tego sygnału. Po pięciu tygodniach wzrostów na wykupionym rynku mamy zatem korektę. Pytanie teraz – jak głęboką.
Początek tygodnia zarysował najpoważniejszą od półtora miesiąca próbę korekty. Nieco nieśmiałe próby sprzedających jeszcze z zeszłego tygodnia przerodziły się w sporą wyprzedaż na rynkach azjatyckich, a Nikkei225 dał wyraźny sygnał sprzedaży w postaci czarnej świecy po formacji wisielca w minionym tygodniu (oraz zarys spadającej gwiazdy na wykresie miesięcznym po pięciu miesiącach wcześniejszych wzrostów). Rynki amerykańskie nie były w stanie zanegować tych sygnałów i również S&P500 znalazł się wyraźnie poniżej wcześniejszych krótkoterminowych wsparć. Warto zwrócić uwagę, iż nieco lepsze dane o aktywności w rejonie Nowego Jorku przeszły wczoraj w zasadzie bez echa. W efekcie na tygodniowym wykresie kontraktów na S&P500 rysuje nam się formacja gwiazdy wieczornej, mogąca zapowiadać większą korektę, zwłaszcza, że w najbliższych dniach nie ma danych mogących wyraźniej odmienić obraz rynku. Kluczowym wsparciem na chwilę obecną jest poziom 957 pkt. na kontraktach na S&P500.
Pogorszenie się nastrojów na rynku przełożyło się na spadki notowań głównych par walutowych. Notowania EURUSD obniżyły się wczoraj popołudniu do poziomu 1,4044, zaś USDJPY do 94,17. W trakcie handlu w Azji mieliśmy jednak już próbę odreagowania na obydwu parach i w chwili obecnej w pierwszym przypadku jesteśmy na poziomie 1,4128, zaś w drugim na 95,06. To jednak relatywnie niewielkie ruchy w relacji do wcześniejszych spadków i póki co nie zapowiadają one zmiany sytuacji na rynku. Opory dla tych odreagowań to odpowiednio 1,4144 oraz 95,56 i 95,80. Ciekawą sytuację wczoraj mieliśmy na parze GBPUSD, która będąc również pod presją sprzedających pokonała dość istotne średnioterminowe wsparcie na poziomie 1,6340, co mogło zapowiadać ruch nawet do poziomu 1,5980. Rynek zszedł jednak tylko do 1,6274, zaś odreagowanie na EURUSD i USDJPY oznaczało powrót pary w okolice 1,64 i zanegowanie wybicia. Podobnie sytuacja wyglądała na rynku złotego. Początkowo reakcja była bardzo nerwowa – notowania w krótkim czasie wzrosły w okolice 4,20 na parze EURPLN, zaś na USDPLN do 2,9890. W tym drugim przypadku jest to już dobrze uformowany opór (poprzednio rynek zatrzymał się tu 29 lipca i 12 sierpnia), spod którego tym razem rynek cofnął się formacją spadającej gwiazdy, potwierdzając chęć do przynajmniej chwilowego odreagowania osłabienia. Oczywiście rozwój sytuacji na złotym będzie w ogromnej mierze zależał od dalszego przebiegu potencjalnej korekty (lub jej zanegowania) na głównych rynkach.
W dniu dzisiejszym kluczowe znaczenie będzie miało to, czy sprzedający będą mieli dość determinacji aby po wstępnie udanej próbie kontynuować ruch korekcyjny. Ponownie bardzo ważne będzie otwarcie rynków kasowych w USA (godz. 15.30 naszego czasu). Inwestorzy nie mają co liczyć na zbyt silne wskazówki. W USA będą co prawda dwie publikacje danych, jednak nie o naprawdę kluczowym znaczeniu. Mowa o wskaźniku PPI (14.30, konsensus -0,2% m/m, -5,9% R/R) oraz danych z rynku budownictwa mieszkaniowego (16.00, oczekiwane rozpoczęcia nowych budów 598 tys., pozwolenia 576 tys.). Ta druga publikacja ma potencjalnie nieco większe szanse wpłynięcia na nastroje rynkowe. W Niemczech podany zostanie indeks ZEW, który po wcześniejszych wzrostach w minionym miesiącu zaskoczył cofnięciem. Tym razem rynek oczekuje sporego wzrostu (z 39,5 do 45 pkt.), więc nie można wykluczyć ponownego rozczarowania. Dane o godzinie 11.00, potencjalny wpływ rynkowy raczej krótkoterminowy. W Polsce o godzinie 14.00 podane zostaną dane z rynku pracy. Oczekujemy spadku zatrudnienia o 2,3% R/R oraz wzrostu wynagrodzeń (w sektorze przedsiębiorstw) o 2,5% R/R. Dane nie będą miały wpływu na rynek.
Źródło: Przemysław Kwiecień, X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Rynek kapitałowy - Najnowsze wiadomości i komentarze
Nowoczesne programy do fakturowania online – jak wybrać najlepsze rozwiązanie dla Twojej firmy?
2025-04-04 Materiał zewnętrznyW cyfrowej rzeczywistości biznesowej programy do fakturowania online stają się standardem wśród narzędzi do zarządzania finansami. Umożliwiają szybkie wystawianie dokumentów, automatyzują procesy i minimalizują ryzyko błędów. Niezależnie od skali działalności – od jednoosobowej firmy po duże przedsiębiorstwo – odpowiedni system fakturowania przekłada się na oszczędność czasu, większą kontrolę nad sprzedażą i profesjonalny wizerunek. W artykule podpowiadamy, jak wybrać rozwiązanie dopasowane do potrzeb Twojej firmy.
Aktywa realne mogą chronić oszczędności w okresach inflacji
2025-02-12 Poradnik konsumentaInflacja jest często opisywana jako cichy złodziej, który stale osłabia siłę nabywczą konsumentów i oszczędności. W ostatnich latach presja inflacyjna powróciła w różnych gospodarkach, co skłoniło inwestorów i oszczędzających do poszukiwania skutecznych strategii ochrony swojego majątku. Spośród licznych dostępnych opcji inwestycyjnych aktywa realne — takie jak nieruchomości, towary i infrastruktura — wyłoniły się jako realne alternatywy, które mogą stanowić zabezpieczenie przed inflacją. W tym artykule zbadano, w jaki sposób aktywa realne działają jako bastion przeciwko inflacji, ich zalety i ryzyko oraz strategie włączania ich do kompleksowego portfela inwestycyjnego.
Ewolucja Rynku Kapitałowego w XXI Wieku: Wyzwania i Perspektywy
2025-01-24 Analizy MyBank.plRynek kapitałowy odgrywa kluczową rolę w gospodarce każdego kraju, będąc miejscem, gdzie spotykają się inwestorzy poszukujący zysków oraz przedsiębiorstwa potrzebujące środków na rozwój. W XXI wieku rynek ten przeszedł znaczące transformacje, napędzane zarówno postępem technologicznym, jak i zmieniającymi się oczekiwaniami uczestników rynku. Te zmiany mają głęboki wpływ na sposób, w jaki funkcjonują rynki finansowe, a także na strategie inwestycyjne przedsiębiorstw i indywidualnych inwestorów.
Jak bogactwo wpływa na dynamikę związków finansowych
2025-01-09 Artykuł sponsorowanyBogactwo może znacząco wpływać na relacje osobiste, zmieniając sposób, w jaki partnerzy postrzegają siebie nawzajem. Niezależność finansowa często prowadzi do nowych wyzwań i możliwości, które mogą wzbogacić lub skomplikować życie uczuciowe. Zrozumienie tych dynamicznych zmian jest kluczem do budowania zdrowych związków.
Czy warto rozpocząć budowę domu w 2025?
2024-11-27 Poradnik inwestoraZastanawiasz się, czy warto zainwestować w budowę domu w 2025 roku? Analizujemy trendy, koszty oraz prognozy ekspertów, aby pomóc Ci podjąć decyzję.
Czy wirtualne biuro w Warszawie jest dla Ciebie? Sprawdź nasze wskazówki!
2024-07-29 Poradnik przedsiębiorcySposób, w jaki pracujemy nie jest dziś taki, jak kiedyś. Z biegiem lat firmy zaczęły zachęcać swoich pracowników do stawiania na wygodę i kreatywność. Czterodniowe tygodnie prace, elastyczne godziny, spotkania integracyjne – to tylko kilka z pomysłów. Jednym z chętniej wybieranych rozwiązań jest koncepcja wirtualnych biur. Czy będzie ona odpowiednia dla Twojej firmy?
InPost Pay - Twój przycisk do wygodnych zakupów online
2024-06-24 Poradnik konsumentaEra zakupów online przynosi ze sobą wiele udogodnień. Oglądasz, porównujesz i kupujesz produkty, nie ruszając się z miejsca, o dowolnej porze dnia czy nocy. Ale co gdybyśmy powiedzieli, że zakupy w sieci mogą być jeszcze bardziej przyjazne dla klienta? Witaj w świecie InPost Pay - usługi, która zmieni Twoje postrzeganie e-commerce.
Jakie są 10 najbardziej poszukiwanych zawodów w 2024 roku?
2024-06-06 Poradnik pracownikaNadszedł czas, aby po latach nauki wybrać odpowiedni dla siebie zawód. Jak jednak zrozumieć, która droga jest właściwa? Istnieje wiele ścieżek kariery, które możesz podążać, opierając swój wybór na wynagrodzeniu i zapotrzebowaniu na daną pozycję w firmach. W tym artykule dowiesz się, jakie są 10 najbardziej poszukiwanych zawodów w bieżącym roku, i zobaczysz, że wiele trendów przesunęło się w kierunku sektora medycznego i inżynieryjnego.
EBITDA - kluczowy wskaźnik analizy finansowej firm
2024-05-22 Poradnik inwestoraEBITDA (ang. Earnings Before Interest, Taxes, Depreciation and Amortization) to kluczowy wskaźnik finansowy używany w analizie wyników firm. Reprezentuje zysk operacyjny przedsiębiorstwa przed odliczeniem odsetek, podatków, amortyzacji i deprecjacji. Wskaźnik ten dostarcza informacji na temat zdolności firmy do generowania zysków z podstawowej działalności operacyjnej.
Praca za granicą - korzyści i wyzwania
2024-05-06 Poradnik pracownikaDlaczego coraz więcej Polaków szuka pracy za granicą? W ostatnich latach coraz więcej Polaków decyduje się na poszukiwanie lepszych możliwości zawodowych poza granicami kraju, zwłaszcza w krajach sąsiednich Unii Europejskiej, takich jak Niemcy. Ta tendencja nie jest przypadkowa – wynika zarówno z różnic ekonomicznych, jak i z szerszych perspektyw, które otwierają się dzięki pracy za granicą. W niniejszym artykule przyjrzymy się głównym przyczynom tej migracji zarobkowej oraz korzyściom, jakie płyną z pracy w innym kraju UE, zarówno pod względem finansowym, jak i osobistym.