Ano zaczekajmy z takimi wnioskami do ostatniej godziny notowań, kiedy ustalane są wartości wygaśnięcia kontraktów terminowych. Rzecz jasna wiedźmy to właśnie zawirowania rynkowe (czary) związane z wygasaniem serii kontraktów terminowych i opcji na indeksy oraz ceny akcji. Również na pozostałych giełdach ten dzień przypada dziś, więc możemy mieć naprawdę kolorową sesję. Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na dane NBP o inflacji bazowej, która ma wzrosnąć z 2,8 do 3,3 proc.
SYTUACJA NA GPW
Wczorajsza sesja poprawiła nastroje posiadaczy akcji, ale tylko spółek dużych. WIG wzrósł o 0,9 proc. na co złożył się 100-punktowy rajd WIG20 z półtora-procentowego minusa na otwarciu na półtoraprocentowy plus na zamknięciu oraz niewielkie zmiany mWIG40 i sWIG80. Obroty podliczono na prawie 1,2 mld PLN. Ciężko doszukiwać się przyczyn fundamentalnych w tak dobrym zachowaniu polskich blue chips. Pierwsze skrzypce raczej odegrały nastroje oraz analiza techniczna. Obóz byków przeprowadził skuteczny atak, aby przywrócić WIG20 powyżej styczniowych dołków intraday - poziomu 2.670 pkt. - według wielu analityków, ostatniej deski ratunku przed spadkiem na 2.500 pkt. Na uwagę zasługują też wysokie obroty na sWIG80, które przy niewielkiej zmienności indeksu sugerują akumulację akcji przez większych inwestorów.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
W czwartek za oceanem sesja zakończyła się niewielkimi wzrostami, chociaż przez większą część dnia indeksy poruszały się poniżej kreski. S&P zyskał ostatecznie 0,4 proc., a DJIA 0,4 proc. Wśród czynników przemawiających za początkową wyprzedażą akcji pojawił się komentarz władz Citigroup, które spodziewają się "znacznych strat" z tytułu złych kredytów. W walce złych wiadomości z dobrymi, albo raczej z nieco mniej gorszymi, górę wzięły spadki ceny ropy, które tym razem znalazły fundamentalne wytłumaczenie w postaci działań chińskiego rządu, mającego zmniejszyć zużycie paliw poprzez podwyżki cen. W Azji drugi dzień silnie spadła giełda w Japonii (Nikkei o 1,3 proc.), natomiast akcje w Szanghaju drożały o 8.30 o 3,3 proc., po czwartkowej przecenie o ponad 7 proc.
OBSERWUJ AKCJE
CEZ - w czwartek papiery czeskiej spółki podrożały o 1,2 proc. i kosztowały 187,30 PLN, a w ciągu dnia przekroczyły poziom 190 PLN i były najdroższe od stycznia. Rosnące podczas przebicia oporu obroty świadczą o dużej sile kupujących i sporych szansach na testowanie w niedługim czasie rekordów z okolic 200 PLN. Posiadacze akcji, chcący uchronić się przed ewentualną korektą, mogą ustawić obronne zlecenia sprzedaży tuż poniżej 180 PLN, gdzie przebiega dwudziestosesyjna średnia.
TVN - przed piątkową sesją akcje TVN kosztowały 16,85 PLN i były najtańsze od maja 2006 r. Po wybiciu z formacji trójkąta, które nastąpiło przed miesiącem, walory znalazły się w silnym trendzie spadkowym, ale obserwując spadające obroty widzimy, że podaż już powoli się wyczerpuje. Wskaźnik MACD dał kilka sesji temu sygnał kupna, lecz warto wstrzymać się z zakupami dopóki cena akcji nie przekroczy średniej z 20 dni. Najbliższe wsparcie znajduje się na wysokości dołków ok. 16,50 PLN, a zasięg wybicia wynikający z wysokości poprzedniego trójkąta wskazuje na poszukiwanie minimów w okolicach 17 PLN za akcję.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Point Group - spółka kupiła za 1,3 mln PLN 100 proc. akcji brokera reklamy internetowej Bluetooth and Marketing Services oraz za 8 mln PLN 100 proc. udziałów firmy reklamy zewnętrznej Media Works.
Optimus - od 1 lipca komputery dla spółki produkować będzie ABC Data.
North Coast - spółka zależna ustaliła hipotekę do wartości 6,9 mln EUR na nieruchomościach w celu zabezpieczenia kredytu inwestycyjnego.
Sonel - spółka przydzieliła papiery w ofercie publicznej po cenie 7,56 PLN. Stopa redukcji w transzy inwestorów indywidualnych wyniosła 13,9 proc.
Polskie Jadło - spółka przydzieliła papiery w ofercie publicznej po cenie 6,50 PLN. Stopa redukcji wyniosła 0 proc.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Wprawdzie nie mamy dzisiaj ważnych publikacji makro, ale wygasanie czerwcowych kontraktów jest dostatecznym argumentem za wysoką zmiennością cen akcji. Dotyczy to spółek z WIG20, który wczoraj silnie fluktuował i ciężko oczekiwać, aby dzisiaj było inaczej. Lekkie wzrosty na Wall Street zostały zneutralizowane porannymi spadkami w Azji, więc polscy inwestorzy maja wolną rękę w określeniu kierunku zmian indeksów. O ile bardzo trudno go przewidzieć w przypadku spółek o największej kapitalizacji, na mWIG40 utrzymuje się silna presja na wzrosty w postaci dużego wyprzedania walorów z indeksu pokazywanego przez RSI. Nie oznacza to bynajmniej, że indeks nie może pogłębić spadków przed zbliżającym się odreagowaniem (inaczej zarabianie na giełdzie byłoby zbyt proste). Na sWIG80 znów powinno być dużo spokojniej, w porównaniu do pozostałych segmentów rynku.
WALUTY
Złoty umacnia się przed dzisiejszymi danymi z Polski dotyczącymi inflacji bazowej w maju. Jednak nie powinna ona być znacznie wyższa od prognoz, podobnie jak inflacja dla całego koszyka publikowana w zeszłym tygodniu, stąd niewielki zasięg umocnienia polskiej waluty. Euro potaniało wczoraj o 0,2 proc. do 3,37 PLN, a dolar pozostał na poziomie 2,17 PLN. Najsilniej potaniał frank (0,7 proc. do 2,08 PLN), po tym jak szwajcarskie władze monetarne nie tylko utrzymały stopy niezmienione, ale zapowiedziały, że nie widzą zagrożenia dla inflacji w dłuższym terminie, co zmniejsza prawdopodobieństwo dalszych podwyżek. Euro/dolar utrzymywał się dziś rano blisko poziomu 1,55 USD, co oznacza że amerykańska waluta zmierza w kierunku tygodniowego spadku wynikającego z niepewności, czy Fed będzie mógł sobie pozwolić na podwyżki stóp.
SUROWCE
Chiński rząd podniesie ceny benzyny o 16 proc. i tym samym znacznie zmniejszy się globalny popyt na ropę naftową. Ta wiadomość podziałała w końcu na inwestorów, którzy nie przystąpili wcześniej do realizacji zysków na kontraktach na ropę i cena baryłki spadła w piątek rano do 132,6 USD (-2,4 proc.). W niedzielę spotkają się światowi decydenci rynku naftowego - przedstawiciele OPEC z największymi odbiorcami i dzisiaj inwestorzy liczący na podjęcie wiążących decyzji mają ostatnią szansę na spekulacyjne "obstawienie zakładu". Za uncję złota płacono 902 USD (+1,2 proc.). Cena miedzi spadła o 0,4 proc. do 8 300 USD za tonę, ponieważ w kopalni w Peru zakończył się trwający 10 dni protest górników.