Oczekiwany jest wzrost inflacji do 2,4 proc. (z 2,3 proc. w kwietniu). Wczesnym przedpołudniem poznamy zrewidowany wzrost PKB w I kw. Ekonomiści spodziewają się, że wzrost wyniósł 2,2 proc. (r/r), głównie za sprawą bardzo dobrze spisującej się gospodarce niemieckiej (wzrost o 1,5 proc. do IV kw. 2007 r.). Również dziś dynamika cen producentów w strefie euro za kwiecień - spodziewany jest jej wzrost do 6,1 proc. (wobec 5,7 proc. w marcu).

SYTUACJA NA GPW

Wczorajsza przecena na GPW nie była silna, biorąc pod uwagę straty inwestorów na rynkach zagranicznych. Główne indeksy warszawskiego parkietu wykpiły się 0,5 - proc. spadkami, podczas gdy w Paryżu, czy Nowym Jorku indeksy traciły ponad 1 proc. Co więcej, aktywność graczy na rynku była bardzo niska, bowiem obroty nie przekroczyły nawet 700 mln PLN. Takie warunki sprzyjają przecenie, co widać doskonale po zachowaniu np. Getinu. Kurs banku spadł najsilniej od ponad miesiąca, pomimo, że nie było żadnych przesłanek do przeceny o blisko 3 proc. Obóz niedźwiedzi po prostu zdołował kurs wykorzystując bardzo niskie obroty. Wracając do indeksów, WIG20 zamknął się wczoraj poniżej poziomu 2.900 pkt (pierwszy raz od miesiąca), jednak niskie obroty odbierają temu faktowi jakiekolwiek znaczenie (od strony analizy technicznej).

GIEŁDY ZAGRANICZNE

W poniedziałek giełdy spółki traciły na wartości ponad 1 proc., spadały również indeksy na Wall Street. - S&P 500 i DIJA o 1,1 proc., a Nasdaq o 1,2 proc. Pomimo nieco lepszego od oczekiwań odczytu indeksu ISM odzwierciedlającego aktywność w przemyśle, inwestorzy byli powściągliwi w kupowaniu akcji, ponieważ już czwarty miesiąc z rzędu indeks ten znalazł się poniżej poziomu 50 pkt, co interpretuje się jako stan recesji. Spółki mają coraz większe kłopoty z utrzymywaniem wyśrubowanych w poprzednich kwartałach marż i zysków, a to skutkuje obniżaniem ratingów. Wczoraj gorsze oceny otrzymały trzy największe banki inwestycyjne, a Wachovia i Washington Mutual zmieniły kadry zarządzające po rozczarowujących stratach wynikających z zawirowań na rynku kredytów. We wtorek Azja nie pozostała obojętna i również kończyła dzień mocno pod kreską - Nikkei spadł o 1,6 proc.

OBSERWUJ AKCJE

PKO BP - pomimo malejących obrotów akcje banku podrożały w poniedziałek o 1,2 proc. do 50,95 PLN za sztukę. Widać jednak wyraźnie, że popyt słabnie i w miarę zbliżania się do oporu z wysokości 51 PLN byki mają coraz większe problemy z utrzymaniem kontroli, ale w dalszym ciągu obserwujemy trend wzrostowy. Sygnałem do realizacji zysków będzie spadek ceny poniżej 50 PLN - wówczas możemy oczekiwać testowania poprzednich szczytów z okolic 47 PLN za akcję.

Cersanit - próba odbicia z pierwszej połowy maja zakończyła się fiaskiem i po wyprzedaży z końca ubiegłego tygodnia akcje spółki są najtańsze od 2 lat. W poniedziałek za jeden walor płacono po 0,5 - proc. spadku, 20,00 PLN. Średnie kroczące z ostatnich 20 i 50 sesji są zwrócone w dół, co wskazuje na kontynuację głównego trendu. W krótkim okresie możemy jednak lekkiego odreagowania kursu, ponieważ wskaźnik stochastyczny sugeruje, że rynek jest wyprzedany, ale kupno akcji w obecnej sytuacji wydaje się być łapaniem spadającej brzytwy.

POINFORMOWALI PRZED SESJĄ

MOL - prezes grupy sprzedał na węgierskiej giełdzie 20 tys. akcji po średniej cenie 23,4 HUF. Obecnie posiada 54,3 tys. akcji spółki.

TVN - członek Rady Nadzorczej kupił 3000 akcji po 18,73 PLN za sztukę, a podmiot związany z członkiem Rady Nadzorczej kupił 55 tys. akcji po 18,67 PLN.

Kruk - w ramach wezwania ogłoszonego przez Vistulę & Wólczankę fundusze zarządzane przez ING TFI zmniejszyły zaangażowanie w spółce z 9,8 proc. do 2,6 proc.,a fundusz Opera IV z 9,9 proc. do 2,7 proc..

Intersport Polska - miał w 2007 r. 147,7 mln PLN przychodów ze sprzedaży i 4,6 mln PLN zysku netto. (rok wcześniej 105,3 mln PLN przychodów i 2,9 mln PLN zysku).

Stomil Sanok - wypłaci 15 września dywidendę w wysokości 28,7 mln PLN, co daje 1 PLN na akcję.

PROGNOZA GIEŁDOWA

Spadki na Wall Street mogłyby sugerować, że dziś na warszawskim parkiecie będą panowały kiepskie nastroje, gdyby nie fakt, że zostały już zdyskontowane wczoraj. W tej sytuacji indeksy raczej powinny odrabiać straty z ostatnich trzech sesji, kiedy inwestorzy pozbywali się akcji. W przypadku małych i średnich spółek nadzieję na to daje zbliżenie się do minimów z ostatnich miesięcy (sWIG80 zatrzymał się wczoraj na dołkach ze stycznia i kwietnia), na których obóz byków może chcieć je utrzymać, przynajmniej na jakiś czas. Tradycyjnie, lepszego zachowania można spodziewać się po WIG20. Poza publikowanymi ostatnio dobrymi wynikami kwartalnymi oraz faktem, że w obecnej fazie rynku inwestorzy szukają bezpieczniejszych podmiotów, wiąże się to również z potencjalnym zainteresowaniem inwestorów zagranicznych, którzy w ostatnim tygodniu zaznaczyli swoją obecność na warszawskim parkiecie silnie zwiększając obroty na kilku sesjach.

WALUTY

Brak ważniejszych danym makro podczas wczorajszych notowań sprawił, że EUR/USD wahał się nieznacznie w okolicach poziomu 1,555 USD i dziś rano się utrzymuje w tym trendzie bocznym. Do piątku zapewne się z niego wybije, bowiem impulsów w postaci danych gospodarczych będzie całkiem sporo (i to tych ważnych).

Do dolara umocnił się natomiast jen, który do wczorajszej zwyżki o blisko 1 proc. dołożył dalsze 0,2 proc. To wynik spadków na rynkach akcji, co zachęca inwestorów do ograniczania carry trade. Parą USD/JPY handlowano dziś rano w okolicach 104,20 USD.

Inwestorzy w Polsce parzą jednak głównie na EUR/USD i stąd złotówka praktycznie nie zmienia się w relacji z głównymi walutami. Euro handluje się za 3,38 PLN, a dolarem za 2,17 PLN. W okolice rekordów zbliżył się funt, który potaniał wczoraj o 0,4 proc.

SUROWCE

Ropa naftowa zbliżyła się we wtorek rano do poziomu 128 USD za baryłkę, ale tłumaczenie tego faktu, lepszą kondycją amerykańskiego przemysłu (interpretacja indeksu ISM) nie jest najrozsądniejszym uzasadnieniem, ponieważ popyt w odniesieniu do poprzednich okresów nie rośnie dynamicznie lub wręcz spada. Ceny surowców przyzwyczaiły nas w ostatnich miesiącach do nieracjonalnych zmian nie wynikających wprost z fundamentów. Wcześniej inwestorzy dowiedziawszy się o uniknięciu strat spowodowanych huraganem przez meksykańskie rafinerie sprzedawali kontrakty na ropę.

Poniedziałkowy wzrost ceny złota o 1,9 proc. do 895 USD za uncję to rezultat wycofywania się inwestorów z ryzykownych aktywów - oprócz metali szlachetnych zyskiwały również najstabilniejsze waluty: JPY i CHF. Miedź kosztowała po poniedziałkowej sesji najmniej od ponad dwóch miesięcy, poniżej 7 950 USD za tonę.