Wyróżniła się przede wszystkim tokijska giełda, która spadała o 4,5 proc. Zniżkę na poziomie 2,7 proc. zanotowała giełda w Hong Kongu, a o 2,9 proc. zostały przecenione akcji w Australii. Wyjątkiem był chiński rynek, który wbrew trendom, dziś zyskiwał na wartości.

GPW rozpocznie tydzień od przeceny

Pogorszenie klimatu inwestycyjne na świecie musi negatywnie odbić się na notowaniach akcji w Europie. W tym również w Warszawie. Zwłaszcza, że już wymowa piątkowej sesji mogła mocno niepokoić.

Indeks WIG20, kreśląc wówczas siódmą kolejną czarną świecę na wykresie dziennym, znalazł się niespełna jeden procent powyżej dołka z 7 lutego br. (2908,02 pkt.). Wiele wskazuje na to, że dziś odejdzie od do lamusa. To istotne, gdyż stanowi on ostatnią liczącą się barierę w drodze do styczniowych minimów.

Na możliwość przyśpieszenia spadków wskazuje zarówno obserwowana w poprzednim tygodniu relatywna słabość polskiego rynku na tle innych rynków, jak również wiele czynników technicznych.

Wystarczy tu wymienić brak wzrostów, w następstwie wybicia górą indeks WIG20 z trzymiesięcznego kanału spadkowego, które miało miejsce w połowie lutego br. (zamiast zwyżki do 3300 pkt., rynek wrócił do 2900 pkt.).

Innym czynnikiem potwierdzającym możliwy koniec wzrostowej korekty, jest odnowiony sygnał sprzedaży przez dzienny MACD. Wskaźnik ten zawrócił tuż poniżej linii równowagi, co jest zjawiskiem charakterystycznym dla kończących się ruchów korekcyjnych. Jeżeli to wszystko uzupełnić lokalną formacją gwiazdy wieczornej na wykresie WIG20 w kompresji tygodniowej, to sytuacja byków nie rysuje się w różowych barwach.

Analiza techniczna wskazuje na duże prawdopodobieństwo powrotu polskiego rynku do styczniowych minimów. I to jest jedyna w tej chwili dobra wiadomość dla posiadaczy akcji. Minima te mają szanse się obronić. Tym samym ich test może stać się początkiem kolejnej próby odreagowania, silnej przeceny z przełomu grudnia i stycznia.

Rosnąca awersja do ryzyka umacnia jen i franka

Dzisiejsza silna wyprzedaż akcji na azjatyckich parkietach, która była odpowiedzią na podobną wyprzedaż w piątek na Wall Street, zwiększyła awersję do ryzyka, prowadząc jednocześnie do dalszego umocnienia jena i szwajcarskiego franka. Kurs USD/JPY spadł do 102,64 i miał najniższą wartość od stycznia 2005 roku. Kurs EUR/JPY spadając do 156,19 przetestował trzytygodniowe minima. Natomiast notowania USD/CHF przetestowały poziom 1,0308. To nowy rekord słabości tej pary.

Proces umocnienia japońskiej i szwajcarskiej waluty, przybrał w ostatnich dniach dużego tempa. To w sposób naturalny prowadzi do ich wykupienia. Należy zakładać, że rynek powoli będzie przygotowywał się do korekty.

Ropa wciąż droga

Pomimo, że inwestorzy drżą o sytuację amerykańskiej gospodarki, obawiając się już nie tyle recesji, ale recesji trwającej przynajmniej kilka kwartałów, ceny ropy dalszym ciągu utrzymują się na rekordowych poziomach. Większego wpływu na notowania nie mają też publikowane w ostatnich tygodniach dane o zapasach paliw w USA, które generalnie wskazują na ich wzrost. Kurs ropy blisko rekordów utrzymuje bowiem słabnący dolar. Dopóki nie dojdzie odwrócenia lub zachowania tej tendencji, wyraźnie niższe ceny ropy są mało realne.

W poniedziałek o godzinie 8:40 za baryłkę ropy Brent należało zapłacić 100,33 dol., wobec 99,91 dol. w piątek na zamknięciu.

Kalendarium pełne danych

W poniedziałek na rynek dotrze spora grupa raportów makroekonomicznych. Inwestorzy poznają przede wszystkim indeksy opisujące kondycję sektora produkcyjnego w USA, poszczególnych krajach Europy oraz strefie euro.

Potencjalny wpływ na rynek mogą mieć tylko dane ze Stanów Zjednoczonych. Analitycy szacują, że w lutym kondycja amerykańskiego sektora produkcyjnego się pogorszyła, co przełożyło się na spadek indeksu ISM do recesyjnego poziomu 49 pkt. z 50,7 pkt. odnotowanych w styczniu.

Gdyby potraktować piątkową publikację indeksu Chicago PMI, jako pewien rodzaj wskaźnika wyprzedzającego, to ten dzisiejsze dane powinny być znacznie gorsze od oczekiwań. Indeks z Chicago spadł bowiem do 44,5 pkt. z 51,5 pkt. w styczniu. Oczekiwano odczytu na poziomie 50,5 pkt.