Również dziś konferencja ministra finansów, na której mają zostać określone średniookresowe cele budżetowe rządu. We wtorek wskaźniki zaufania przedsiębiorców we Francji i Niemczech, oraz konsumentów w USA. W środę decyzja RPP, ale także zamówienia na dobra trwałego użytku w USA, sprzedaż domów na rynku wtórnym (USA) oraz omówienie stanu amerykańskiej gospodarki przez Fed. W czwartek sprzedaż nowych domów w Stanach, a w piątek poznamy dynamikę PKB w Polsce za III kwartał.

SYTUACJA NA GPW

W piątek mieliśmy na GPW kontynuację wzrostów rozpoczętych w czwartek. Znów lepiej spisywały się indeksy małych i średnich spółek, które wcześniej traciły najmocniej. W czwartek i piątek łącznie mWIG i sWIG zyskały po ponad 5 proc., podczas gdy do tego czasu od początku miesiąca spadły one o ok. 20 proc.

Obroty zmalały do 1,5 mld PLN, co może świadczyć o wyczerpywaniu się potencjału wzrostowego. Statystyka nadal jest jednak bardzo korzystna - podrożały akcje 224. spółek, potaniały 73.

W nadchodzącym tygodniu 36 proc. analityków ankietowanych przez GPW spodziewa się wzrostu WIG20, a 29 proc. oczekuje jego spadku. Polaryzacja oczekiwań może sugerować, że w tych dniach czekają nas spokojniejsze dni i w rezultacie trend boczny.

GIEŁDY ZAGRANICZNE

W piątek na Wall Street obóz byków wykorzystał krótką sesję z bardzo niskimi obrotami, aby wywindować główne indeksy na półtoraprocentowe plusy. Udało się dzięki temu odrobić część strat z pierwszej połowy tygodnia, ale i tak był on jednym z najgorszych w historii amerykańskiej giełdy. Biorąc pod uwagę, że utrzymanie konsumpcji przez Amerykanów na wysokim poziomie wydaje się niemożliwe (w związku z kryzysem kredytowym), inwestorzy dużo ostrożniej podeszli do tegorocznego sezonu świątecznego, obawiając się niespodzianki in minus, jeśli chodzi o wolumen sprzedaży. Wyniki weekendowej sprzedaży po Święcie Dziękczynienia zaskoczyły jednak pozytywnie, co było impulsem do silnych wzrostów na poniedziałkowej sesji w Azji. Nikkei zyskał 1,7 proc., Hang Seng 3,6 proc., a Kospi 4,7 proc.

OBSERWUJ AKCJE

sWIG80 - na ostatnich sesjach ubiegłego tygodnia mieliśmy odreagowanie po silnych spadkach. Ponieważ ich zasięg był podobny do pierwszej fali przeceny z lipca i sierpnia, a spadki zatrzymały się na bardzo silnym wsparciu na poziomie 14.000 pkt.- które stanowi 38 proc. zniesienia pięcioletniego trendu wzrostowego oraz wyznaczają je szczyt z grudnia 2006 i dołek z marca 2007 - spodziewamy się, że odreagowanie będzie kontynuowane. Pierwszymi poziomami oporu, które napotka będą 16.000 pkt. i 16.500 pkt. czyli odpowiednio 38-proc. i 50 proc. zniesienia ostatniej fali spadków oraz minima z 16 sierpnia 2007 roku (odpowiednio intraday i na zamknięciu). Bardzo podobnie wygląda sytuacja na indeksie mWIG40.

POINFORMOWALI PRZED SESJĄ

TVN - główny udziałowiec- Straterop International- zwiększył zaangażowanie w spółkę do 49 proc. (wcześniej niecałe 29 proc.) nabywając 21-procentowy pakiet akcji od spółki N-Vision, która teraz ma 13 proc. udziałów.

TVN - agencja Moody’s podwyższyła ocenę ratingową spółki do Ba2 (wcześniej Ba3) oraz ocenę ryzyka zadłużenia do B1 (wcześniej B2). Perspektywa utrzymania oceny jest stabilna.

ABG Spin - członek zarządu sprzedał w transakcji pakietowej 1.560.571 akcji spółki o łącznej wartości 9,3 mln PLN.

Kopex - kupił 68-procentowy pakiet akcji Hansen Sicherheitstechnik z siedzibą w Monachium za 26 mln EUR. Spółka traktuje wspomnianą inwestycję długoterminowo oraz zamierza wprowadzić część akcji niemieckiego podmiotu na warszawską GPW.

Duda - fundusze Pioneer zmniejszyły zaangażowanie poniżej progu 5 proc. i posiadają obecnie 4,99 proc. udziałów.

Budimex - trzej członkowie zarządu nabyli łącznie 3.900 akcji spółki po średniej cenie 74,70 PLN.

LC Corp - podwyższył kapitał zakładowy European Project Gocław o 1,3 mln PLN (do 1,5 mln PLN).

BRE Bank - osoba z kierownictwa sprzedała 200 akcji spółki o łącznej wartości 102 tys. PLN.

PROGNOZA GIEŁDOWA

Wynik sesji w USA nie musi nastrajać optymistycznie, bo przecież była to sesja między świętem, a weekendem a w dodatku skrócona - niewielu inwestorów brało w niej udział. Wyższe ceny mogą wręcz zostać wykorzystane do sprzedaży akcji. Nie mniej w Azji nastroje były dziś bycze, co widać po silnym wzroście Hang Seng, a zwłaszcza Kospi.

Atmosfera na światowych rynkach nie będzie nam dziś szkodzić, podobnie jak spokojny rynek walutowy.

Są więc podstawy do tego, żeby spodziewać się kontynuacji odbicia na GPW i powtarzania teorii na temat rynków wschodzących, które uratują się przed przeceną widoczną na rynkach rozwiniętych.

Trzeba pamiętać, że to tylko odbicie, choć warto też zwrócić uwagę na jego siłę, którą poznamy po skali obrotów towarzyszącej zwyżce. Zbyt silny wzrost notowań na początku sesji może wywołać realizację zysków.

WALUTY

Po silnych wahaniach w piątek, dziś rano kurs euro stabilizuje się nieco powyżej 1,48 USD. Nie licząc wyskoku w nocy z czwartku na piątek (do 1,496 USD) kurs euro utrzymuje się na obecnym poziomie już czwarty dzień. Jak dotąd każda kilkudniowa stabilizacja oznaczała tylko zbieranie sił przez kupujących euro przed kolejnym atakiem.

Z kolei kurs jena stabilizuje się w okolicach swoich szczytów - 108 JPY za dolara. Niewielkie zmiany widzimy też na parze euro/jen - japońska waluta zyskuje 0,1 proc.

Spokojna atmosfera na świecie przekłada się także na notowania złotego. Dolar kosztuje 2,482 PLN, euro 3,683 PLN, a frank 2,251 PLN. Zmiany w porównaniu do piątku są kosmetyczne.

SUROWCE

Wysoka sprzedaż podczas weekendu po święcie dziękczynienia w Stanach, która oddala obawy o kondycję amerykańskiego rynku konsumenckiego pociągnęła cenę ropy wyżej, pomimo umocnienia dolara. Dzięki temu znów jest ona na rekordowo wysokich poziomach drożejąc do 96,10 USD za londyńską baryłkę brent i 98,60 USD za nowojorską crude. Przy braku ważnych publikacji makro w pierwszych dniach obecnego tygodnia, które mogłyby popsuć nastroje atak na poziom 100 USD wydaje się nieunikniony.

Dalej tanieje miedź, w wyniku rosnących zapasów na giełdzie w Londynie. Dziś rano tona tego surowca potaniała na giełdzie w Szanghaju o 2,4 proc.

Złoto utrzymujesz się na poziomie 827 USD za uncję pomimo umocnienia dolara, co można powiązać z drożejącymi obligacjami w Stanach.