Wtorek, BTC 122k, konsolidacja pod szczytem trwa drugi tydzien. Podsumuje swoja zmiane z czerwca: kiedys bylem 'all cash czekam na dip', co grozilo przegapieniem wzrostow. Teraz mam mieszana taktyke - czesc DCA (lapie wzrosty), czesc cash (na korekte). Spie spokojnie niezaleznie co rynek zrobi. Wybije w gore - zarabiam na DCA. Spadnie - dokupuje z cashu. Dziekuje dziadkowi ze wybil mi z glowy 'wszystko albo nic'.
I to jest dojrzalosc. 'Wszystko albo nic' to pulapka - albo przegapiasz wzrost, albo nie masz prochu na korekte. Mieszana taktyka lapie oba swiaty. Przeszedles dluga droge. Duma.
tez tak robie - polowa DCA, polowa cash na okazje. spokoj ducha bezcenny. nie musze miec racji co do kierunku, jestem gotowy na kazdy
gdybym to zrozumial przed kupnem gorki 119k... ale lepiej pozno. mieszana taktyka + zero euforii = spokojny sen. lowca inspirujesz
moje czyste DCA tez dziala, ale rozumiem Twoja taktyke jak ktos ma nerwy trzymac cash. najwazniejsze ze OBAJ nie lapiemy euforycznych szczytow