BTC 119k, ocieramy sie o szczyt. Moj wniosek z calego czerwca: korekta przyszla (106k), wykorzystalem ja transzami (srednia 107k), teraz jestem na ladnym plusie. Czego sie nauczylem - cykl sie powtarza: euforia pod szczytem, potem korekta, potem odbicie. Wiec... znowu zaczynam odkladac cash na nastepny dip. Nie dokupuje pod szczytem. Cierpliwosc to moja strategia na stale.
Pieknie zamkniety cykl nauki. Kupiles w strachu, nie dokupujesz w euforii, odkladasz na nastepna okazje. To jest dojrzala strategia, ktora bedzie Ci sluzyc przez lata i cykle. Z 'czekajacego gaduly' zrobil sie inwestor z zelazna dyscyplina. Brawo lowca.
tez wracam do trybu 'cash na dip + DCA'. cykl sie powtarza, bedzie nastepna korekta predzej czy pozniej. zbieramy proch. razem w nastepnych okopach :)
Najlepsze co moglel napisac: 'nie dokupuje pod szczytem'. Wiekszosc robi odwrotnie - kupuje najwiecej w euforii pod ATH i najmniej w panice na dnie. Ty to odwrociles. To rzadka umiejetnosc. Gratuluje calego czerwca, byl Twoja szkola.
od kupna na gorce 119k na poczatku miesiaca, przez patrzenie jak lowca lapie dolek, do zrozumienia ze trzeba kupowac strach. ale lekcja czerwca. dzieki ze moglem to obserwowac na zywo
Niedziela, BTC nowe ATH 121k. Ja nie dokupuje pod szczytem - cash zbieram na nastepna korekte. Czerwiec nauczyl mnie kupowac strach a nie euforie. Cykl sie powtorzy, bede gotowy.
Poniedzialek, BTC cofnal sie z weekendowego ATH 121k do 119k. Dobrze ze nie dokupowalem na szczycie. Cash zbieram na nastepna korekte. Cykl sie powtorzy, bede gotowy.